W kolejny wakacyjny Czwartek w Muzeum Ziemi Wieluńskiej, 13 sierpnia, uczestnicy zajęć budowali samodzielnie miniaturowe machiny oblężnicze. Zajęcia były kontynuacją poprzednich warsztatów, w czasie których konstruowali zamek i mury obronne.
Zajęcia z budowy oblężniczych machin miotających poprowadził Wojciech Knaga. Animator zajęć przypomniał, że na ziemiach polskich po raz pierwszy użyto takich machin podczas oblegania i obrony Niemczy w 1017 r., a zapisał to w swojej kronice Dietmar (literacko o obronie Niemczy napisał Karol Bunsch w opowiadaniu „Obrona Niemczy”).
Machiny oblężnicze pojawiły się w 500 r. przed Chrystusem w Syrii. Podobną broń wynaleźli Fenicjanie. Obie konstrukcje rozwinęli i dopracowali Grecy i Macedończycy, a ulepszyli Rzymianie. Grecy nazwali machiny katapultami.
Do konstrukcji machin oblężniczych, powszechnie stosowanych aż do wynalezienia i upowszechnienia się prochu, wykorzystywano naturalną sprężystość drewna.
„Do broni! Ratujmy Ojczyznę” – zajęcia związane z 100. rocznicą Bitwy Warszawskiej
Zofia Białas
Zofia Białas
Podstawą do przeprowadzenia zajęć stała się otwarta 15 sierpnia w Muzeum Ziemi Wieluńskiej wystawa „Do broni. Mieszkańcy ziemi wieluńskiej w walkach o wschodnie granice Rzeczypospolitej w latach 1918 -1921”.
Abp Wacław Depo: Bóg nie chce z nas mieć niewolników, ale synów i dzieci Boga
2026-02-25 16:01
ks. Łukasz
ks. Łukasz Romańczuk
Abp Wacław Depo w kaplicy pw. sw. Katarzyny Aleksandryjskiej na Dworcu Głównym PKP we Wrocławiu
W kaplicy na Dworcu Głównym PKP we Wrocławiu Eucharystii przewodniczył abp Wacław Depo. Metropolita częstochowski przyjechał z prywatną wizytą zobaczyć wrocławską kaplicę dworcową oraz pomodlić się z wiernymi, którzy przybywają do tego miejsca na modlitwę. W planach jest stworzenie podobnej kaplicy w Częstochowie
Przychodzi zawsze nagle, niespodziewanie, z zaskoczenia i jakby za wcześnie. Nie zapraszana, a jednak nieustannie wkrada się w nasze codzienne życie. Nikt jej nie szuka, większość jej unika, nie chce o niej rozmawiać. Odsuwa się ją na margines, jakby można było o niej zapomnieć. A ona ciągle powraca, przypomina o sobie. Przeciwniczka życia.