Wypowiedzi przedstawicieli WHO i instytucji odpowiedzialnych za sytuację sanitarno-epidemiologiczną mają ton uspokajający. Hantawirus nie jest nowym patogenem. Wyizolowano go w 1976 r. Objawy, które wywołuje, skojarzono wtedy z przypadkami chorób zaobserwowanych wśród żołnierzy w czasie wojny koreańskiej w latach 50. XX wieku i nadano mu nazwę nawiązującą do przepływającej przez Seul rzeki Han. Stwierdzono również, że jest on przenoszony głównie przez gryzonie (myszy, szczury, nornice), a dla ludzi źródłem zakażenia może być kontakt z wydzielinami i odchodami tych zwierząt. Większość szczepów nie ma zdolności przenoszenia się z człowieka na człowieka, z wyjątkiem jednego, o nazwie Andes, występującego głównie w Argentynie i Chile.
Statek MV „Hondius” płynął z Argentyny do Wysp Zielonego Przylądka. Zachorowanie i śmierć pasażera z Holandii, a następnie kolejne przypadki choroby zamieniły rejs wycieczkowy w dramat, zwłaszcza gdy badania laboratoryjne potwierdziły, że za zachorowania odpowiada hantawirus Andes. Statek dopłynął co prawda do Wysp Zielonego Przylądka, ale nie został wpuszczony do portu. Pasażerów i załogę, których ewakuowano dopiero na Teneryfie, poddano kwarantannie. Trzeba mieć nadzieję, że podjęte środki okażą się wystarczające.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
W Europie najczęściej występują przenoszone przez gryzonie szczepy Puumala i Dobrava, które co roku powodują pewną liczbę zachorowań. W Polsce jest to od kilku do kilkunastu zdiagnozowanych przypadków rocznie; np. w 2025 r. zachorowało łącznie 19 osób. Hantawirus może wywołać niebezpieczne zespoły chorobowe – gorączkę krwotoczną z zespołem nerkowym i hantawirusowy zespół płucny. Układ immunologiczny wielu osób jednak dobrze sobie radzi z patogenem i infekcja ma u nich przebieg łagodny.
Mimo to zawsze warto chronić się przed hantawirusem. Ważna jest świadomość, że do zakażenia może dojść, gdy wdychamy kurz zanieczyszczony śliną lub odchodami gryzoni albo gdy zawierające wirusa wydaliny zetkną się z naszą uszkodzoną skórą. Także wtedy, gdy spożyjemy zanieczyszczony wydalinami pokarm czy wodę lub gdy dojdzie do ugryzienia nas przez zainfekowane zwierzę. Ważne jest unikanie kontaktu z gryzoniami i kontrolowanie ich populacji w miejscach zamieszkania. Nie zostawiajmy odpadków spożywczych w miejscach dla nich dostępnych, a sprzątając pomieszczenia, gdzie mogły pozostawić odchody – np. piwnice, strychy, domki letniskowe – starajmy się nie wzniecać kurzu, którego drobiny mogą trafić do naszych dróg oddechowych.?
Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady medycznej.




