Reklama

Wiara

O sensie modlitwy za zmarłych

Karol Porwich/Niedziela

Gdyby Bóg nie chciał, aby żyjący modlili się za zmarłych, to by nam o tym powiedział, mówi Niedzieli ks. Wojciech Węgrzyniak.

Tomasz Jakubczak: Po co modlić się za zmarłych, skoro ci z czyśćca i tak pójdą do nieba, a tym w piekle i tak nic nie pomoże?

Ks. Wojciech Węgrzyniak: Pytanie sprytne, bo za pozornie prostym sformułowaniem kryje się cały problem sensowności modlitwy za zmarłych. Niewiara w to, że możemy im pomóc, a nawet przeświadczenie, że oni mają swoje życie, a my swoje. A może niektórzy myślą, że modlitwy za zmarłych to wymysł księży, którzy chcą zarobić na wypominkach czy Mszach św. za dusze naszych krewnych? Teza przemyślna, ale czy prawdziwa, czy tylko zaczepna?

Może spróbujemy przyjrzeć się temu bliżej?

Wątpliwość co do sensowności modlitwy za zmarłych jest wnioskiem wynikającym z dwóch słusznych stwierdzeń: jedno z nich mówi, że modlitwa nie pomaga duszom w piekle, drugie zaś – że ci, którzy są w czyśćcu, i tak pójdą do nieba. Zajmijmy się najpierw stwierdzeniami, a później zobaczymy, czy wyciągnięty wniosek jest słuszny. Co do sensowności modlitwy za zmarłych znajdujących się w piekle – nie można mieć wątpliwości. Faktycznie, modlitwa im nie pomaga, zatem po co się za nich modlić? No, ale któż się za nich modli? Modlimy się za zmarłych, a nie za tych, którzy znajdują się w piekle. Powie jednak ktoś: jeśli za zmarłych, to i za tych z piekła. Dobrze, ale kto wie, którzy zmarli są w piekle? Mamy nadzieję, że zmarli są w czyśćcu, i dlatego się za nich modlimy. Nie możemy dzielić zmarłych na tych, którzy są w piekle, i tych, którzy są w czyśćcu. To jest sprawa Boga. Jeślibyśmy zaniechali modlitwy za zmarłego, sądząc, że jest on w piekle, to zrobilibyśmy mu krzywdę, bo tego, gdzie jest, nie wiemy.

Reklama

Czyli nie rozdzielając zmarłych, modlimy się za tych, którzy są w czyśćcu?

I tu pojawia się drugie stwierdzenie, że oni i tak pójdą do nieba. Znowu jest ono prawdziwe. Pewne jest bowiem to, że ci, którzy są w czyśćcu, pójdą do nieba.

Stwierdzenia są prawdziwe, tylko wniosek błędny...

Jest on podobny do takich wniosków, jak np.: i tak każdy umrze, więc po co się leczyć? Ci, którzy mają umrzeć, i tak umrą, a ci, którzy mają wyzdrowieć, i tak wyzdrowieją. Jeśli ktoś bez lekarstwa będzie się leczył miesiąc, a z lekarstwem tydzień, to po co zażywać lekarstwa, kiedy i tak wyzdrowieje, a że się pomęczy dłużej – to co? Jak twoje dziecko wraca ze szkoły do domu, a ty jedziesz samochodem, to po co je podwozić, skoro i tak dojdzie do domu?

Nie trzeba skończyć studiów, by zauważyć brak rozsądku w tych stwierdzeniach.

Tak samo ma się sprawa z sensownością modlitwy za zmarłych. Jeśli zmarli idą do domu Ojca Niebieskiego, to dlaczego ich nie „podwieźć”? Jeśli chcą wyzdrowieć z choroby grzechu, to dlaczego nie podać im lekarstwa modlitwy? Samo ludzkie serce nakazuje nam pomagać potrzebującym, a nie mówić: „Męcz się, męcz. Zobaczymy, jak długo wytrzymasz”. Modlitwa za zmarłych jest bowiem dla nich pomocą w celu skrócenia ich mąk czyśćcowych. A jeśli można skrócić ich cierpienie, to jest to również obowiązek wynikający z miłości bliźniego.

Reklama

Czy Bóg czasem nie chce, żeby zmarli wycierpieli sami swoją karę? Czy rzeczywiście możemy pomóc zmarłym?

Na to pytanie odpowie nam już sam Pan Bóg słowami Pisma Świętego i Kościoła, w którym nieustannie przemawia Duch Święty. Otóż w Drugiej Księdze Machabejskiej czytamy, że Juda Machabeusz, przywódca walczących o wolność Żydów, zebrał składkę i posłał ją do Jerozolimy, aby kapłani złożyli ofiarę za grzech tych, co zmarli. Autor księgi komentuje to tak: „Bardzo pięknie i szlachetnie uczynił, myślał bowiem o zmartwychwstaniu. Gdyby bowiem nie był przekonany, że ci zabici zmartwychwstaną, to modlitwa za zmarłych byłaby czymś zbędnym i niedorzecznym, lecz jeśli uważał, że dla tych, którzy pobożnie zasnęli, jest przygotowana najwspanialsza nagroda – była to myśl święta i pobożna. Dlatego właśnie sprawił, że złożono ofiarę przebłagalną za zabitych, aby zostali uwolnieni od grzechu” (12, 43b-45). Tekst ten mówi sam za siebie. W Księdze Mądrości Syracha czytamy natomiast: „Miej dar łaskawy dla każdego, kto żyje, nawet umarłemu nie odmawiaj łaski!” (7, 33), a w Księdze Tobiasza: „Hojnie dawaj twoje chleby na groby sprawiedliwych, ale grzesznikom nie dawaj” (4, 17). Teksty te wskazują, że Żydzi znali i zalecali praktykę modlitwy za zmarłych. Na kartach Nowego Testamentu św. Paweł w Pierwszym Liście do Koryntian (por. 15, 29) pisze o chrzcie za zmarłych, który jest jakąś formą pomocy dla nich. Natomiast w Drugi w Liście do Tymoteusza (por. 1, 16-18) prosi Boga o miłosierdzie dla zmarłego Onezyfora. Nie tylko Pismo Święte mówi o modlitwie za tych, którzy zeszli już z tego świata. Setki chrześcijańskich nagrobków z II-III wieku zawierają prośby o zbawienie dla zmarłych, a wśród nich znamienny tekst: „Niech każdy z braci, który to rozumie, pomodli się za Abercjusza”. Gdyby wiara chrześcijańska nie wyrobiła w duszach swych wyznawców mocnego przekonania, że przez swoje wstawienie się mogą istotnie tym duszom w jakiś sposób pomóc, to nie wpadliby nigdy na myśl, aby takie modlitwy słać do Boga, a cóż dopiero ryć je na grobowych kamieniach.

Czyli już pierwsi chrześcijanie modlili się za zmarłych…

O modlitwie za zmarłych mówią także Ojcowie Kościoła: Cyprian, Klemens Aleksandryjski, św. Augustyn, a także piszący w średniowieczu św. Tomasz. Tertulian już pod koniec II wieku grozi wdowie za to, że się nie modli za duszę zmarłego męża. Także wiele soborów powszechnych wypowiadało się na ten temat. Te świadectwa można by mnożyć jeszcze długo, zwłaszcza z ksiąg liturgicznych, szczególnie zaś tekstów z Mszy św. za zmarłych. Tę prawdę głosi również Katechizm Kościoła Katolickiego.

Czyli jednak modlitwa za zmarłych ma sens...

Pismo Święte i Kościół, w którym działa Duch Święty, nie mogą kłamać. Gdyby Bóg nie chciał, aby żyjący modlili się za zmarłych, albo uważał, że to nic zmarłym nie pomoże, albo gdyby chodziło tylko o pieniądze dla księży, to by o tym na pewno powiedział i tego zakazał, a wcale tego nie czyni. Co więcej: mówi „ustami” Pisma Świętego i tradycji Kościoła, że modlitwa ta ma sens, który opiera się na prawdzie o obcowaniu świętych, prawdzie o trzech Kościołach: pielgrzymującym, oczyszczającym się i triumfującym. Te trzy Kościoły pomagają sobie nawzajem, gdyż jest między nimi stała więź, o której mówi Skład Apostolski: „Wierzę w świętych obcowanie”. Kto na ziemi zrobi cokolwiek dobrego, dobro to udziela się wszystkim. Gdy ktoś modli się za zmarłych – pomaga duszom w czyśćcu cierpiącym, tak jak święci w niebie pomagają nam, pielgrzymującym do Pana. Te fakty mogą budzić nadzieję w sercach ludzi, którzy opłakują swoich bliskich... To jest prawda katolicka – piękna i pocieszająca, budząca radość z powodu miłosierdzia Pana, który pragnie naszego zbawienia. Prawda ta nie tylko nas raduje, ale i przyćmiewa wszelką wątpliwość zawartą w zastrzeżeniu co do sensowności modlitwy za zmarłych.

Ks. Wojciech Węgrzyniak
kapłan krakowski, biblista i znany rekolekcjonista, adiunkt w Katedrze Egzegezy Starego Testamentu na Wydziale Teologicznym UPJP II w Krakowie, prowadzi blog wegrzyniak.com

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Terapia duchowa dla chorych, pracowników służby zdrowia i ich bliskich

2020-11-23 09:53

- Zapraszam na Msze Święte, które będą transmitowane od 2 grudnia w każdą środę przez najbliższe tygodnie o godzinie 20. Już teraz proszę, abyście przesyłali na podany adres swoje intencje, którymi chcecie się podzielić – zachęca biskup Romuald Kamiński

Więcej ...

Niezwykły krzyż z Babimostu

2020-11-21 13:27
Krzyż z Babimostu

+ Kazimierz Furman

Krzyż z Babimostu

Podczas ostatniego remontu babimojskiego kościoła parafialnego odkryto dwie daty z historii tej świątyni. Jedna z nich na co dzień jest niewidoczna. Ujrzała światło dzienne dopiero podczas prac restauracyjnych zabytkowego krzyża

Więcej ...

Abp Jędraszewski: "Nadchodzi wizja nowego ładu, który odrzuca Królestwo Boże. To kolejna karykatura"

2020-11-23 20:19

archidiecezja krakowska

„Narzucona przez ważne ośrodki współczesnego świata: Brukselę, Berlin, Nowy Jork, kolejna karykatura tego, co głosi chrześcijaństwo od dwóch tysięcy lat. Boga jako Pasterza zastępuje się wizją powszechnego dobrobytu i zaspokajania najbardziej wyrafinowanych pragnień materialnych, gdzie liczą się pieniądze, a nie obiektywne wartości, nie niepodległość. Głosi się niezdefiniowane bliżej wartości europejskie i tzw. „praworządność”, a za tym kryje się aborcja jako prawo kobiety, co więcej, to prawo kobiety do aborcji przedstawia się jako esencję człowieczeństwa” – mówił metropolita krakowski, ks. abp Marek Jędraszewski

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

„Ręce precz od Jana Pawła II”. Ważne słowa kard....

Kościół

„Ręce precz od Jana Pawła II”. Ważne słowa kard....

Niedzielski: W tym tygodniu decyzja, czy badania...

Wiadomości

Niedzielski: W tym tygodniu decyzja, czy badania...

Oświadczenie dotyczące działalności ks. Daniela Galusa...

Niedziela Częstochowska

Oświadczenie dotyczące działalności ks. Daniela Galusa...

W Anglii chrześcijanie schodzą do podziemia

Kościół

W Anglii chrześcijanie schodzą do podziemia

Wrocław: Podano szczegóły uroczystości pogrzebowych...

Wrocław: Podano szczegóły uroczystości pogrzebowych...

Częstochowa: Jest decyzja w sprawie ks. Daniela Galusa

Kościół

Częstochowa: Jest decyzja w sprawie ks. Daniela Galusa

Abp Mokrzycki: kapłani i biskupi będą rozliczani z...

Kościół

Abp Mokrzycki: kapłani i biskupi będą rozliczani z...

Oświadczenie w sprawie działalności i wypowiedzi ks....

Niedziela Częstochowska

Oświadczenie w sprawie działalności i wypowiedzi ks....

Apel ludzi nauki o prawdę i szacunek w pamięci o Janie...

Jan Paweł II

Apel ludzi nauki o prawdę i szacunek w pamięci o Janie...