Reklama

Niedziela w Warszawie

Warszawskie parafie przyjezdnymi stoją

Tomasz Sadowski, twórca portalu internetowego

Artur Stelmasiak

Tomasz Sadowski, twórca portalu internetowego "Naczelny Słój Warszawy"

Warszawa nie od dziś jest miastem, które przyciąga ludzi z całej Polski. Przyjezdni współtworzą gospodarkę tego miasta, kulturę, ale także lokalny Kościół

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Trudno sobie wyobrazić Warszawę bez ludności napływowej. Migracja ludności z małych miejscowości i wiosek nasiliła się szczególnie po II wojnie światowej. Kolejna fala, to lata współczesne. Na obrzeżach Warszawy znajdują się takie osiedla, gdzie 80 proc. mieszkańców, to przyjezdni.

– Mamy ludzi z całej Polski. Od wschodniego południa, aż po zachodnią północ. Wielu parafian pochodzi z Zamojszczyzny, Lublina, Podlasia i Suwalszczyzny. Ale są także tacy, którzy przyjechali do Warszawy aż ze Szczecina – mówi ks. Jan Popiel, proboszcz parafii św. Łukasza na Bemowie. – Przyjezdni stanowią większość osób, które aktywnie tworzą naszą parafię. To wielkie bogactwo i nie wyobrażam sobie pracy duszpasterskiej bez nich.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Moralny pancerz

Przyjezdnych nazywa się żartobliwie „słoikami”. Określenie to wymyślili ponoć kierowcy tirów, którzy w piątkowe wieczory mówili, że są korki, bo puste słoiki jadą do domu.

Gdy określenie „słoiki” pojawiało się w dyskusji publicznej niektórzy zaczęli się obrażać. Inni zaś przekuli to w żart i zaczęli mówić, że bycie „słoikiem” jest powodem do dumy. Powstała nawet strona „Warszawskie słoiki – portal warszawiaków prowincjonalnych”. Jej założyciel podkreśla, że każdy „słoik” powinien być dumny ze swoich korzeni i miejsca pochodzenia. – Największe problemy pojawiają się, gdy człowiek zaczyna się wstydzić swojego pochodzenia. Szybko przestaje być sobą i zachłystuje się wielkomiejskością – mówi Tomasz Sadowski, który pisze pod żartobliwym pseudonimem „Naczelny Słój Warszawy”.

Są dwa główne powody osiedlania się ludzi z prowincji w Warszawie – uczelnie i praca. Często bywa tak, że przyjazd na studia z założenia obliczony jest na znalezienie później pracy w stolicy.

Duże miasto daje dużo możliwości, ale także wiele zagrożeń. – Anonimowość i atomizacja społeczna sprzyja różnorakim pokusom, bo człowiek nie ma już takiej kontroli społecznej, jak w swojej rodzinnej miejscowości. Dlatego też przyjezdni mogą się zachłysnąć wolnością bardziej, niż warszawiacy, którzy żyją tu od urodzenia – mówi Sadowski, który na początku lat 90. przyjechał na studia z Białej Podlaskiej. – Ale jest bardzo dużo osób, które przywożą ze sobą moralny pancerz i świecą przykładem dla innych.

Reklama

Parafia „słoików”

Najtrudniejsze jest duszpasterstwo młodych osób, które nie założyły jeszcze rodziny. Najczęściej wynajmują mieszkania i przenoszą się z jednego krańca Warszawy na drugi. Takie pomieszkiwanie tu i ówdzie stwarza problemy. – Przyjezdni nie są związani z żadną parafią. Mama nie budzi ich o 8 rano w niedzielę, aby iść do kościoła. Jest więc pokusa opuszczania niedzielnej Eucharystii – podkreśla Sadowski.

Na Facebooku powstał nawet profil „Parafia Słoiki”. – Wielu typowych „słoików” pochodzi z rodzin religijnych. Wielu co niedzielę chodziło do kościoła. Natłok pracy w Warszawie może prowadzić do zaniedbywania spraw duchowych, a w konsekwencji do wypalenia, które w poważny sposób odbija się zarówno na psychice, jak i na duszy człowieka – napisał na Facebooku „Proboszcz Parafii Słoiki”.

Sytuacja zmienia się, gdy osoby przyjezdne kupują mieszkania i zakładają rodziny. Wówczas szukają również swojego miejsca we wspólnocie parafialnej. – Bardzo duża aktywność duszpasterstwa rodzin w naszej parafii opiera się właśnie na przyjezdnych – mówi ks. Popiel. – Wiele tych osób jest dobrze uformowanych i świadomych swojego miejsca w Kościele. Chcą współtworzyć parafię, a ja staram się ich wspierać.

Aktywni i zaangażowani

Przykładem takiej aktywności może być Arkadiusz Włodarczyk. Do stolicy przyjechał kilkanaście lat temu z Tomaszowa Mazowieckiego. W rodzinnej parafii był w Oazie i przez lata służył do Mszy św.

Teraz z rodziną mieszka na Bemowie w parafii św. Łukasza. Jego żona Joanna prowadzi scholę dziecięcą, a on gromadę małych Skautów Europy. Włodarczykowie włączyli się też w comiesięczną inicjatywę rodzinnego świętowania niedzieli.

Reklama

– W naszej parafii mieszka bardzo dużo młodych małżeństw, którzy przyjechali z różnych stron Polski. Widać to często po rejestracjach samochodów – mówi Arkadiusz Włodarczyk. Dlaczego angażują się w życie parafialne? – Jest to potrzebne zarówno parafii, jak i mojej rodzinie. Coraz większa część aktywności parafialnej należy do świeckich. Księża wszystkiego sami nie zrobią – odpowiada Włodarczyk.

W Warszawie jest bardzo wiele wspólnot, w których większość to przyjezdni. Tak jest w przypadku Domowego Kościoła, ale także młodych z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży w archidiecezji warszawskiej. – KSM nie powstałby, gdyby nie przyjezdni. Na 7 członków zarządu 5 jest spoza archidiecezji – mówi Grzegorz Wiktorowicz, prezes warszawskiego KSM. – Jesteśmy więc organizacją młodzieżową, która istnieje w archidiecezji warszawskiej dzięki posiłkom z innych diecezji.

Parafialni liderzy

Przekrój społeczny młodych parafii pokazuje, że Warszawa bezustannie „zasilana jest” wartościowymi i świadomymi katolikami. – Wielu z nich wyjeżdża na weekendy do swoich rodziców i nie ma ich na niedzielnej Mszy św. Jednak nie mam do nich o to żalu. Lepiej, by ten czas spędzili tradycyjnie w rodzinnym gronie, niż w nowoczesnych galeriach handlowych – mówi ks. Popiel.

Północno-wschodnia część Polski upodobała sobie szczególnie Białołękę. Tomasz Sadowski twierdzi, że jest tam prawdziwe „słoikowe” zagłębie. – To są najczęściej rodziny na dorobku, a na Białołękę przyciąga przede wszystkim niższa cena mieszkań – mówi ks. Piotr Jędrzejewski, proboszcz parafii Najświętszej Maryi Panny Matki Pięknej Miłości na Białołęce. – Historia tych ludzi często się powtarza. Do Warszawy przyjechali na studia, a teraz po kilku latach pracy zakładają rodziny i wychowują następne pokolenie warszawiaków. To właśnie przyjezdni stają się często liderami w nowych parafiach.

Co ciekawe, warszawski Kościół nie tylko przyciąga świeckich. Wielu duchownych jest przysłowiowymi „słoikami”. Mniej więcej połowa z wyświęcanych corocznie kapłanów archidiecezji warszawskiej pochodzi spoza terenu diecezji. Ich historia także wygląda podobnie. Najpierw jest przyjazd do pracy, na studia, a później odzywa się powołanie... i pukają do drzwi seminarium.

Podziel się:

Oceń:

2015-09-10 09:53

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

W archikatedrze warszawskiej zawieszono stacje Drogi Krzyżowej

Bp Michał Janocha na mszy świętej z okazji poświęcenia nowych stacji drogi krzyżowej w archikatedrze warszawskiej

PAP/Marcin Obara

Bp Michał Janocha na mszy świętej z okazji poświęcenia nowych stacji drogi krzyżowej w archikatedrze warszawskiej

Na ścianach warszawskiej archikatedry zawisły w piątek stacje Drogi Krzyżowej, pierwsze w kilkusetletniej historii tej świątyni. Stacje zostały poświęcone przez kard. Kazimierza Nycza, następnie bp Michał Janocha poprowadził nabożeństwo, do którego rozważania przygotował autor i wykonawca projektu artysta rzeźbiarz Łukasz Krupski. – Jestem jest imieniem Boga; istnienie, życie jest Jego imieniem. I to jest najważniejsze przesłanie tej Drogi Krzyżowej, która nie jest drogą śmierci, ale życia – mówił artysta.

Więcej ...

Szwajcarski kardynał ostrzega przed klerykalizacją świeckich

2024-05-24 17:45

Karol Porwich/Niedziela

Szwajcarski kardynał Emil Paul Tscherrig, były nuncjusz apostolski we Włoszech i San Marino, ostrzega przed klerykalizacją świeckich - zastępowaniem księży rodzajem świeckiego kapłaństwa. To często prowadzi do napięć, gdyż księża i świeccy mają różne zadania.

Więcej ...

Rekolekcje o „Uzdrawiającej mocy Eucharystii”

2024-05-24 19:56

Karol Porwich/Niedziela

Rekolekcje o „Uzdrawiającej mocy Eucharystii” prowadzone są w ostatni weekend każdego miesiąca. Odbywają się one na Jasnej Górze od przeszło dwóch lat, więc wpisały się już w cykl jasnogórskich posług.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Zmiany kapłanów 2024 r.

Kościół

Zmiany kapłanów 2024 r.

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Wspomożenia Wiernych

Wiara

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Wspomożenia Wiernych

Jezu, pomóż mi nieść mój krzyż

Wiara

Jezu, pomóż mi nieść mój krzyż

Zmarł biskup senior Janusz Zimniak

Kościół

Zmarł biskup senior Janusz Zimniak

Franciszek wyjaśnia: zezwoliłem na błogosławieństwo...

Kościół

Franciszek wyjaśnia: zezwoliłem na błogosławieństwo...

Zgorszenie w Warszawie. Tęczowe

Kościół

Zgorszenie w Warszawie. Tęczowe "nabożeństwo" z...

Niesamowita święta Rita

Kościół

Niesamowita święta Rita

Święto Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana

Polska

Święto Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana

#NiezbędnikMaryjny: Litania Loretańska - wezwania

Wiara

#NiezbędnikMaryjny: Litania Loretańska - wezwania