W tym radosnym czasie Bożego Narodzenia przychodzi nam pożegnać zasłużonego kapłana dla naszej archidiecezji, księdza prałata Franciszka - mówił we wstępie bp Jacek Kiciński.
W homilii biskup Ignacy podkreślił, że ksiądz prałat za życia ziemskiego patrzył na Chrystusa oczami wiary, a teraz ujrzał go takim jakim jest. Przez całe życie sprawował Eucharystię i karmił słowem i Ciałem Chrystusa wiernych - podkreślił kaznodzieja, dodając: - Mamy nadzieję, że Chrystus spełnił już swoją obietnicę i ks. Franciszkowi, który spożywał chleb eucharystyczny dał życie wieczne i wskrzesi jego ciało, które dziś złożymy w grobie.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Nie zabrakło także przypomnienia życiorysu ks. Franciszka Filipka, który urodził się 23 marca 1940 roku w Touste na terenie dzisiejszej Ukrainy w obwodzie tarnopolskim. - Jako najmłodsze dziecko Józefa i Karoliny. Zmarł 27 grudnia 2025 roku. Był ostatnim z rodzeństwa. Miał siostrę Rozalię, brata Stanisława, który był dominikaninem i przyjął zakonne imię Edward, oraz brata Józefa. Rodzina Filipków po zakończeniu II Wojny Światowej zamieszkała w Zachowicach. Franciszek Filipek po ukończeniu matury w 1 LO we Wrocławiu, w 1957 roku wstąpił do Arcybiskupiego Seminarium Duchownego we Wrocławiu, a święcenia kapłańskie przyjął 23 czerwca 1963 roku - opowiadał bp Dec.
Reklama
Biskup Ignacy przypomniał swoje pierwsze spotkanie z ówczesnym diakonem Franciszkiem Filipkiem, kiedy to podczas rekolekcji dla roku pierwszego poprowadził drogę krzyżową. W dalszej części biskup Dec przypomniał, że z rocznika święceń ks. Filipka żyje jeszcze 5 kapłanów z 58 wyświęconych - Ksiądz Filipek po święceniach został prokuratorem - ekonomem w seminarium. Z powierzonych funkcji wywiązywał się sumiennie, nie szczędząc sił, czasu i swojego zdrowia, aby seminarium duchowne, od strony gospodarczej, mogło właściwie funkcjonować. Bardzo się związał z księdzem rektorem, biskupem Pawłem Latuskiem i był także jego kapelanem, w tym samym czasie lektorem języka łacińskiego. Po okresie wzmożonej i gorliwej pracy na rzecz seminarium, został proboszczem w parafii świętej Anny we Wrocławiu- Widawie. Posługiwał tam przez 12 lat. W czasie swojego pierwszego oficjalnego spotkania z wiernymi powiedział do swoich parafian: “Bóg nas złączył na jakiś czas, pomagajmy sobie wzajemnie dla zdobywania nieba”. To wezwanie realizował poprzez cały swój pobyt w parafii, przeprowadził wiele ważnych inwestycji. Ksiądz Franciszek Filipek żywo interesował się losami ludzi, był ze swoimi parafianami w chwilach radości i smutku, jako kapłan uczył swoją postawą niesienia dobra i miłości - wspomniał zmarłego kapłana bp Dec. Nie zabrakło informacji o zaangażowaniu ks. Filipka w komitecie budowy Domu Księży Emerytów, czy jako sędzia sądu duchownego, sekretarza synodu archidiecezji wrocławskiej, w 1987 roku uzyskał stopień doktora na Uniwersytecie Wrocławskim stopień doktora na wydziale Filologii Uniwersytetu Wrocławskiego w dziedzinie Filologii klasycznej i kultury antycznej Był też proboszczem na wrocławskich Żernikach, czy parafii św. Mikołaja we Wrocławiu, czy ostatecznie w parafii NMP Królowej Polski we Wrocławiu - Klecinie. - Była to równocześnie ostatnia parafia, gdzie był proboszczem przez 20 lat. Ksiądz Franciszek Filipek na cmentarz parafialny sprowadził szczątki swoich rodziców i rodzeństwa i postanowił, że tu też będzie pochowany.
Na zakończenie homilii bp Ignacy Dec wspominał swoje ostatnie spotkanie z ks. Franciszkiem w połowie grudnia, w Domu Księży Emerytów: - Akurat ks. Franciszek spał i nie wiem czy po przebudzeniu nas poznał, ale było to moje ostatnie z nim pożegnanie. Był to piękny kapłan oddany Panu Bogu i ludziom, z wielką kulturą duchową i szacunkiem do każdego człowieka - mówił kaznodzieja, wyrażając słowa ostatniego pożegnania i podziękowania: - Drogi księże Franciszku, przyjacielu Boga i ludzi. Wracasz do wspólnoty parafialnej, gdzie najdłużej byłeś proboszczem i gdzie ze swoimi parafianami będziesz oczekiwał na końcowe zmartwychwstanie. Odchodzisz do wieczności w okresie Bożego Narodzenia. Pozwól że pożegnamy cię słowami Kolędy dla Nieobecnych”: “Daj nam wiarę, że to ma sens, że nie trzeba żałować przyjaciół, że gdziekolwiek są dobrze im jest, bo są z nami choć w innej postaci. I przekonaj, że tak ma być, że po głosach tych wciąż drży powietrze, że odeszli po to by żyć i tym razem będą żyć wiecznie. Przyjdź na świat, by wyrównać rachunki strat, żeby zająć wśród nas puste miejsce przy stole. Jeszcze raz pozwól cieszyć się dzieckiem w nas i zapomnieć, że są puste miejsca przy stole.” Spoczywaj w pokoju dobry kapłani! - zakończył bp Ignacy Dec.
Reklama
Na zakończenie Mszy świętej ks. Franciszka Filipka żegnali: ks. Ireneusz Alczyk, dziekan dekanatu Wrocław-Krzyki. Podziękował on za posługę ks. Franciszka Filipka jako dziekana i wicedziekana, a także przypomniał jego zaangażowanie i współpracę w dekanacie z ks. Stanisławem Dudkiem. Nie zabrakło także historii i anegdot związanych z kapłańskimi przyjaźniami i łacińskimi ulubionymi sentencjami zmarłego kapłana. Słowa podziękowania wyraził także ks. Sebastian Kowalski, dyrektor Domu Księży Emerytów, gdzie ks. Franciszek Filipek spędził ostatnie lata życia. Głos zabrał także ks. Jacek Tomaszewski, obecny proboszcz parafii NMP Królowej Polski na wrocławskiej Klecinie: - Jego posługa pasterska w latach 1992-2012 przypada na bardzo trudny i dynamiczny okres. To czas dużych przemian społecznych, gospodarczych, a także duszpasterskich. W tych niełatwych czasach zapisał się ks. Franciszek jako kapłan oddany, gorliwy, troszczący się o swoją parafię - zaznaczył ks. Tomaszewski, opowiadając o zasługach ks. Filipka dla lokalnej społeczności parafialnej. Nie zabrakło także odniesień do czasów wykładowych na PWT we Wrocławiu. - Ksiądz profesor miał dzienniki każdego kursu, a w tych dziennikach były nie tylko nazwiska studentów, ale także ich zdjęcia. Na początku każdego roku prosił o zdjęcia swoich studentów i miały je wklejone w dzienniku. To znak, że chciał rozpoznać i znać swoich studentów, chciał, aby studenci dosłownie i w przenośni mieli twarz, a nie byli tylko nazwiskiem w dzienniku.
Podsumowując wszystkie przemówienia głos zabrał bp Jacek Kiciński. Podziękował za wspólną modlitwę dodając: - Z tych wszystkich słów, które wybrzmiały dzisiaj, rysuje się piękny obraz człowieka, który kochał Kościół, wspólnotę i ludzi, z kapłanami budował piękne relacje. Dziś, gdy w naszej archidiecezji przeżywamy synów diecezjalnych, możemy powiedzieć, że jego życie było na swój sposób synodem. Budował wspólnotę, formował serca i realizował misję kapłańską.
Po Mszy świętej uformował się kondukt pogrzebowy na Cmentarz parafialny, gdzie zmarły ks. Franciszek Filipek został pochowany.




