Reklama

Beata Szydło: rodzina powinna być w centrum zainteresowania każdego rządu

2018-04-21 18:35

pab / Przemyśl (KAI)

www.youtube.com / Kancelaria Premiera

Każdy rząd powinien stawiać w centrum swojego zainteresowania rodzinę – mówiła o tym dziś w Przemyślu wicepremier RP Beata Szydło. Była ona jednym z prelegentów XII Kongres Nauczycieli i Wychowawców Archidiecezji Przemyskiej „Tak rodziła się i rodzi się Polska”.

Beata Szydło wygłosiła referat „Rodzić miłość do Ojczyzny w sercach dzieci, młodzieży, Polaków…”. W swoim wystąpieniu podkreśliła, że rodzina to fundament, który „nas buduje i tworzy”. Zauważyła, że człowiek w danym momencie swojego życia zostaje powołany do różnych zajęć i dzieł, i dostaje do wykonania jakąś misję, ale to „kim jesteśmy, jacy jesteśmy, jakie są nasze powołania i jakie wyznajemy wartości, to wszystko zaczyna się i kończy się w rodzinie”. – O tym zawsze powinniśmy pamiętać – powiedziała.

– Patrząc na losy Polski można dostrzec, że polskie rodziny są kolebką polskości. O tym powinny wiedzieć polscy uczniowie – zauważyła.

Wicepremier stwierdziła, że ojczyzna jest również „rodziną makro”, o czym warto i należy mówić w roku jubileuszu 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Zwróciła uwagę, że jest to wartość, którą przekażemy przyszłym pokoleniom i powinniśmy się o nią szczególnie troszczyć. Zauważyła, że w okresie zaborów i okupacji to właśnie rodziny były ostoją polskości, a starsi przekazywali młodszym historię Polski i uczyli polskich modlitw.

Reklama

– Wtedy, gdy nie było Polski na mapach świata to rodziny wzięły na siebie ciężar podtrzymania naszej tożsamości, bez której nie byłoby suwerenności – stwierdziła.

Jak mówiła Szydło, troska o rodzinę stała się jednym z priorytetów rządów Prawa i Sprawiedliwości. Z tego względu Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej otrzymało człon „ministerstwo rodziny”. – Wprowadziliśmy różne programy, które miały nie tylko wspomóc polskie rodziny, nie tylko dać poczucie bezpieczeństwa materialnego, ale przede wszystkim poczucie godności. I też wykreować, w dobrym tego słowa znaczeniu, modę na rodzinę. Mam nadzieję, że tak już pozostanie, że żaden polski rząd nie zrezygnuje w przyszłości z tego, żeby wspierać i stawiać w centrum swojego zainteresowania rodzinę – mówiła.

Jako przykład wymieniła m.in. Program 500 plus i propozycje bezpłatnych leków dla seniorów. Zaznaczyła, że obecny rząd pracuje nad kolejnymi propozycjami, które będą skierowane nie tylko do rodzin, ale i do młodych i seniorów. Szydło podkreśliła, ze w polskiej młodzieży tkwi ogromny potencjał, a przykładem były Światowe Dni Młodzieży w Krakowie, które odbiły się szerokim echem na całym świecie. Wicepremier wyznała, że po tym wydarzeniu, będąc za granicą, zawsze spotykała się z bardzo pochlebnymi opiniami na temat Polski, jej mieszkańców i młodzieży. – To jest to bogactwo, o którym powinniśmy nie tylko nie zapominać, ale o które powinniśmy przede wszystkim dbać – powiedziała.

W spotkaniu uczestniczyło wielu młodych wolontariuszy Caritas Archidiecezji Przemyskiej. Prelegentka chwaliła ich za to zaangażowanie, które – jak oceniła – uczy szacunku do drugiego człowieka, miłości do ojczyzny i wspólnej odpowiedzialności.

XII Kongres Nauczycieli i Wychowawców Archidiecezji Przemyskiej zorganizowali: Wydział Nauki Katolickiej Kurii Metropolitalnej w Przemyślu, Podkarpackie Centrum Edukacji Nauczycieli w Rzeszowie i Zgromadzenie Księży Michalitów.

Tagi:
kongres

Dla wspólnego dobra

2018-05-09 10:54

Anna Zboch
Edycja małopolska 19/2018, str. VI

Po raz drugi Dębica gościła związkowców i pracodawców z Małopolski i Podkarpacia na Diecezjalnym Kongresie Ludzi Pracy. Odbył się on pod hasłem „Wiara, Praca, Patriotyzm”

Anna Zboch
Prelegenci II Kongresu Ludzi Pracy Diecezji Tarnowskiej

Tosą trzy wartości fundamentalne, które muszą iść razem, nigdy osobno dla dobrego, zdrowego rozwoju społeczeństwa – mówił Waldemar Cieśla, kierownik oddziału dębickiego Zarządu Regionu NSZZ „Solidarność” Małopolska, organizator kongresu. Honorowy patronat nad wydarzeniem objęli bp Andrzej Jeż, ordynariusz diecezji tarnowskiej i Władysław Ortyl – marszałek województwa podkarpackiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Chiny kończą z polityką ograniczania urodzeń

2018-05-22 10:12

Po kilku dekadach ograniczania przez władze liczby dzieci w rodzinie, Chiny zmagają się z bardzo trudną sytuacją demograficzną. Jak pokazują statystyki, w 2030 roku aż 25 proc. populacji Chin będzie miała co najmniej 60 lat. W roku 2010 było to zaledwie 13,3 proc.

Pixabay.com

Tania siła robocza, z którą przez lata kojarzone były Chiny, może stać się historią. Jak informują media, władze w Pekinie planują całkowite zniesienia ograniczeń związanych z liczbą posiadanych dzieci w rodzinie, ponieważ w kraju spada liczba osób, które mógłby pracować – co może oznaczać poważne zagrożenie dla gospodarki Chin.

Badania pokazują, że w 2030 roku aż jedna czwarta populacji Chin będzie miała co najmniej 60 lat. W roku 2010 było to zaledwie 13,3 proc. – zmiana struktury społeczeństwa pod względem wieku może nie tylko spowodować spowolnienie gospodarcze, ale przede wszystkim zwiększyć wydatki państwa – m.in. w zakresie opieki zdrowotnej.

Odpowiedzią na problem starzenia się społeczeństwa, ma być zakończenie prowadzonej od 1979 roku tzw. polityki jednego dziecka. Zgodnie z obowiązującym chińskie rodziny prawem, każda para mogła mieć tylko jednego potomka – jeśli rodzina mieszkała na wsi i jako pierwsza urodziła się dziewczynka, mieli prawo do posiadania jeszcze jednego dziecka. W efekcie rodzice często w ogóle nie zgłaszali narodzin dziecka (szczególnie jeśli była to dziewczynka), aby móc "zarejestrować" kolejne dziecko i licząc na pojawienie się męskiego potomka. Dzieci, które nie zostały zarejestrowane, nie mają prawa do edukacji czy opieki zdrowotnej.Polityk jednak dziecka wiązała się też z przymusowymi aborcjami, karami nakładanymi na rodziny czy nawet prześladowaniami rodzin, które decydowały się na posiadanie "dodatkowych" dzieci.

Prawo "jednego dziecka" zostało złagodzone z końcem 2015 roku, kiedy władze zezwoli na posiadanie dwójki dzieci. Prawdopodobnie, pod koniec tego tego roku, ograniczenie to zniknie zupełnie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Papież spotka się z 5 księżmi chilijskimi, ofiarami ks. Karadimy

2018-05-22 22:17

st, pb (KAI) / Watykan

W dniach 1-3 czerwca Ojciec Święty spotka się z 5 księżmi, ofiarami nadużyć seksualnych ks. Fernando Karadimy w swojej rezydencji w Domu Świętej Marty – podało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

vatican.va

Oto tekst watykańskiego komunikatu w tłumaczeniu na język polski:

„Od 1 do 3 czerwca 2018 r. Ojciec Święty przyjmie drugą grupę ofiar ks. Fernando Karadimy i jego zwolenników z parafii Najświętszego Serca Jezusowego w dzielnicy Providencia w Santiago de Chile („El Foresta”). Chodzi o pięciu księży, którzy padli ofiarą nadużycia władzy, sumienia i wykorzystywania seksualnego. Razem z nimi będą również dwaj kapłani, którzy pomagali ofiarom w ich drodze prawnej i duchowej, oraz dwie osoby świeckie zaangażowane w to cierpienie. Wszyscy będą gośćmi Ojca Świętego w Domu Świętej Marty.

Zdecydowana większość z tych osób uczestniczyła w spotkaniach odbywających się w Chile podczas specjalnej misji abp. Charles Scicluna i ks. Jordi Bertomeu, jaka miała miejsce w lutym b.r. Pozostali współpracowali w ciągu tygodni, które nastąpiły po wizycie.

Poprzez to nowe spotkanie zaplanowane miesiąc temu, Papież Franciszek pragnie okazać bliskość wykorzystywanym kapłanom, towarzyszyć im w ich bólu i wysłuchać ich cennych opinii, aby udoskonalić aktualne środki prewencyjne i zwalczać nadużycia w Kościele.

Na tym zakończy się pierwszy etap spotkań, jakich chciał Ojciec Święty, z ofiarami systemu nadużyć ustanowionego kilkadziesiąt lat temu we tej parafii. Wspomniani księża i świeccy reprezentują wszystkie ofiary kleru w Chile, ale nie jest wykluczone, że podobne inicjatywy mogą się powtórzyć w przyszłości.

Podczas weekendu będą miały miejsce różne spotkania, które będą odbywały się w atmosferze zaufania i poufności. Rano w sobotę, 2 czerwca, papież odprawi prywatną Mszę w Domu Świętej Marty, a wczesnym południem odbędzie się spotkanie grupy, a następnie rozmowy indywidualne.

Ojciec Święty nadal prosi wiernych w Chile – a w szczególności wiernych w parafiach, gdzie ci kapłani wypełniają swoją posługę duszpasterską – aby towarzyszyli im modlitwą i solidarnością w tych dniach”.

Urodzony w 1930 r. ks. Fernando Karadima był powszechnie znanym i szanowanym duszpasterzem. Uważał się za duchowego syna księdza-społecznika św. Alberta Hurtado. Bronił praw człowieka w czasie dyktatury gen. Augusto Pinocheta. Uchodził za autorytet młodzieży pomagającej ubogim. Wychował około 50 kapłanów, w tym kilku biskupów (jednym z nich jest Juan Barros). Przez wielu uważny był za świętego.

Gdy więc kilku młodych mężczyzn z parafii Najświętszego Serca Jezusowego w dzielnicy Providencia w Santiago de Chile, gdzie był proboszczem, złożyło zeznania obciążające go jako pedofila, początkowo nikt nie chciał w nie wierzyć.

Także arcybiskup Santiago w latach 1998-2010, kard. Francisco Javier Errázuriz przyznał po latach, że nie uwierzył w pierwsze oskarżenia właśnie z powodu „opinii świętości”, jaka otaczała ks. Karadimę. Nie podjął dochodzenia, gdyż prawo kościelne nakazuje je rozpocząć, gdy zarzuty są co najmniej prawdopodobne. Ponadto był przeświadczony, że ofiary nie milczałyby przez lata, już jako ludzie dorośli, o doznanych nadużyciach. Zaprzeczył jednocześnie, jakoby jego intencją było krycie nadużyć, uznał jedynie, że nie ma na nie dowodów. Później jednak, gdy poważne zarzuty wobec ks. Karadimy zostały publicznie przedstawione, poprosił duchownego, by zrezygnował, jednak ten się bronił. W końcu kardynałowi udało się go do tego przekonać i w 2006 r. ks. Karadima przestał być proboszczem. Zgodnie z obowiązującymi w Kościele procedurami sprawę przekazano do zbadania Kongregacji Nauki Wiary, która w styczniu 2011 r. uznała winę duchownego i nałożyła na niego dożywotnią suspensę (zakaz sprawowania funkcji kapłańskich). Kilka miesięcy później odrzuciła jego odwołanie, w którym utrzymywał, że nie popełnił zarzucanych mu czynów. Niemal 88-letni ks. Karadima do dziś odbywa pokutę w odosobnieniu w jednym z żeńskich klasztorów w Santiago.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem