Reklama

Strefa Chwały Opole

W Markowej uczczono 74. rocznicę śmierci rodziny Ulmów

2018-03-22 06:48

pab / Markowa (KAI)

Muzeum w Markowej
Wiktoria i Józef Ulmowie oraz ich dzieci zostali zamordowani 24 marca 1944 r. za pomoc Żydom

Ulmowie to perła w koronie Markowej – powiedział abp senior Józef Michalik podczas uroczystości upamiętniającej 74. rocznicę zamordowania rodziny Ulmów, którzy zginęli 24 marca 1944 r. Związane z tą datą sympozjum odbyło się w kościele pw. św. Doroty w Markowej.

Mszy św. przewodniczył metropolita przemyski abp Adam Szal, a kazanie wygłosił abp senior Józef Michalik. – Jesteśmy tu, żeby modlić się o to, by Pan Bóg pozwolił nam w chwale ołtarzy czcić tych męczenników – powiedział o obchodzonej uroczystości kaznodzieja.

– Ulmowie to była perła w koronie Markowej, to była rodzina wyjątkowa. Prości ludzie, zdawałoby się, jak my wszyscy, jacy oni święci. A jednak święci. Trzeba uszanować ich wolę pokazania wierności Panu Bogu. To jest obowiązek markowian dzisiejszych. To nie jest łaska, to jest obowiązek, to przywilej daje wam Bóg. Musicie to przyjąć i rozwinąć – podkreślił abp Michalik.

Kaznodzieja zaznaczył, że przykład rodziny Ulmów jest przytaczany, bo dzisiejszemu światu potrzeba wzorców odwagi i życzliwości. Stwierdził, że dzisiaj w narodzie jest wiele nienawiści, a zły przykład w pierwszej kolejności dają parlamentarzyści. – Ile tam jest nienawiści! Ja się wstydzę za tych parlamentarzystów, w których umarła miłość do ojczyzny, do Polski – mówił.

Reklama

„Grzesznym oszczerstwem” hierarcha nazwał fakt oskarżania Polaków o to, że mieli udział w decyzjach o mordowaniu Żydów podczas II wojny światowej. Przyznał natomiast, że w okresie komunizmu władze wywoływały nastroje antysemickie. Za przykład podał rok 1968. Jak zauważył, przeciw fałszywym oskarżeniom i sianiu nienawiści wystąpił wtedy kard. Stefan Wyszyński.

Przed Mszą ks. Witold Burda, postulator procesu beatyfikacyjnego Rodziny Ulmów, omówił jak wygląda przebieg takiego procesu. Poinformował, że trwa przygotowywanie „positio”, czyli omówienie zeznań świadków, opisanie życia i drogi domniemanego męczeństwa. Gdy zostanie ono zatwierdzone przez relatora, którym w tym przypadku jest franciszkanin o. Zdzisław Kijas, materiały będą badane przez 3 komisje: historyczną, teologiczną oraz biskupów i kardynałów. Jeśli ich opinie będą pozytywne, dokumenty trafią do papieża, który podejmie decyzję o ewentualnej beatyfikacji.

Józef i Wiktoria Ulmowie podczas II wojny światowej w swoim domu w Markowej na Podkarpaciu ukrywali ośmioro Żydów: pięciu mężczyzn z rodziny Goldmanów z Łańcuta oraz trzy markowianki – Leę (Laykę) Didner z córką i Genię (Gołdę) Grünfeld. Hitlerowcy dowiedzieli się o tym w wyniku donosu i 24 marca 1944 r. zamordowali przechowywanych Żydów oraz Ulmów wraz z szóstką małych dzieci. Wiktoria była wtedy w 9. miesiącu ciąży.

Józef Ulma miał wtedy 44 lata, Wiktoria – 31, a ich dzieci od 1,5 roku do 8 lat.

W 1995 r. Wiktoria i Józef Ulmowie zostali uhonorowani pośmiertnie tytułem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Od 2003 r. trwa ich proces beatyfikacyjny.

Tagi:
rodzina Ulmów

Życie Rodziny Ulmów wpisane w różaniec

2018-10-24 10:55

Maria Elżbieta Szulikowska
Edycja rzeszowska 43/2018, str. IV

Jak jesienna mgła na przestrzeni pól i lasów otula śnieżną bielą rodzimy krajobraz, tak modlitwa serca, jaką jest Różaniec, obejmuje całe życie człowieka. Tajemnice Jezusa i Maryi wydobyte z Ewangelii i splecione w paciorki stają się dla odmawiającego Różaniec wyznaniem wiary, melodią duszy, śpiewem serca i kojącym balsamem w różnych doświadczeniach

Muzeum w Markowej
Wiktoria i Józef Ulmowie oraz ich dzieci zostali zamordowani 24 marca 1944 r. za pomoc Żydom

Do bohaterów codzienności kochających Boga i bliźniego należy rodzina Ulmów z Markowej k. Łańcuta. Ta ich zwyczajna codzienność wpisuje się w tajemnice Różańca. Znajduje się tam wiele rodzinnej radości, trudu, cierpienia, jest też śmierć i rozszerzająca się chwała markowskich samarytan. Zajaśnieli wielkością zwyczajności i największą miłością, jaką jest oddanie życia za bliźniego. Zginęli z rąk niemieckiego okupanta za to, że przyjęli pod swój dach ośmioro Żydów i przez kilkanaście miesięcy pomagali skazanym na zagładę Saulowi Goldmanowi i jego czterem synom oraz dwóm córkom i wnuczce Chaima Goldmana.

Urodzony 2 marca 1900 r. Józef poślubił 7 lipca 1935 r. młodszą o dwanaście lat Wiktorię Niemczak. Zamieszkali w małym domu nieco na uboczu wioski. Przez dziewięć lat małżeństwa przyjęli jako największy dar Pana Boga sześcioro dzieci, siódme miało urodzić się na wiosnę tragicznego roku. Utrzymywali się z pracy rąk. Wiktoria zajmowała się dziećmi, domem, miała też przydomowy ogródek, jako że Józef – po ukończeniu Szkoły Rolniczej w Pilźnie – zaczął propagować uprawę warzyw. Założył szkółkę drzew owocowych, hodował pszczoły i jedwabniki, udzielał się społecznie, pomagał innym rolnikom swoją fachową wiedzą. W miejscowej szkole razem z dyrektorem założyli szkółkę, w której Józef uczył dzieci szczepić drzewka i propagował zakładanie sadów. Po tym jak sam złożył aparat fotograficzny, fotografia stałą się jego największą pasją. Zachowało się około tysiąca zdjęć Józefa Ulmy, dlatego można go uznać za dokumentalistę tamtych czasów, a szczególnie życia rodziny. Posiadał sporą bibliotekę. Zamiłowanie do wiedzy wyniósł z domu rodzinnego. Nieustannie się dokształcał z periodyków, które prenumerował, więc z myślą techniczną był na bieżąco, co widać po zachowanym księgozbiorze.

Praca uszlachetnia człowieka, ale dopiero połączona z modlitwą wiedzie do świętości. I właśnie to połączenie „ora et labora” sprawia, że w codzienności zwyczajnej rodziny można odnaleźć konotacje z tajemnicami Różańca. Bo czy każde poczęte i urodzone dziecko nie było kolejnym zwiastowaniem i narodzeniem nowego życia? Podobnie przyjaciele i znajomi, którzy odwiedzali dom Józefa albo zapraszali go na spotkania, czy nie wpisują się w radość nawiedzenia? Uczestnictwo w niedzielnej Eucharystii czyż nie było okazją, by wszystko minione ofiarować Bogu? Mieli też swoje poszukiwania, choćby projekt przeniesienia rodziny do Wojsławic k. Sokala, gdzie kupili ziemię.

Tajemnice światła, czyli życia zgodnego z wolą Bożą, czerpali z Pisma Świętego. Egzemplarz, który się po nich zachował, wiele mówi o gospodarzach. Przypowieść o miłosiernym samarytaninie jest tam podkreślona na czerwono, a z boku dopisano ołówkiem słowo „tak”. To rzuca światło na ich heroiczną decyzję dotyczącą pomocy Żydom. Gdy sąsiedzi namawiali Józefa, aby usunął ich, bo naraża siebie i rodzinę, Józef odpowiadał: „Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni”. Piękne świadectwo o ich życiu moralnym złożył Władysław, brat Józefa: „Krzywdy nikomu nie zrobili, to wiem na pewno!”. Życie sakramentalne prowadzili według ówczesnych zasad.

Wiele epizodów życia Ulmów nosi znamię tajemnic bolesnych. Na początku wojny Józef został zmobilizowany i wysłany w okolice Grodna. Jednak z powodu ciężkiej choroby, która groziła śmiercią, wrócił pieszo do domu. Zdesperowana Wiktoria szukała pomocy dla męża u niemieckiego lekarza. Wyzdrowiał, bo wtedy „jeszcze nie nadeszła jego godzina”. Tragiczna noc wydarzyła się później, 24 marca 1944 r., i też była poprzedzona zdradą. Śmierć przyszła o świcie, razem z niemieckimi żandarmami, którzy otoczyli dom. Najpierw zastrzelili Żydów, potem wyprowadzili Józefa i brzemienną Wiktorię – w chwili gdy zaczęło się rozwiązanie... potem zastrzelono kolejno sześcioro dzieci, „żeby gmina nie miała z nimi kłopotu”.

Po 50 latach od tragedii nadszedł dla Ulmów czas chwały. W 1995 r. otrzymali medal Sprawiedliwi Wsród Narodów Świata, później postawiono im pomnik. W 2003 r. rozpoczął się proces beatyfikacyjny całej rodziny. Niedawno otwarto w Markowej Muzeum Polaków ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów. Wokół Muzeum powstał Sad Pamięci... I tak oto na kanwie tajemnic Różańca pięknie jaśnieje życie sług Bożych Rodziny Ulmów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Jasna Góra: biskupi przeżywają spowiedź rekolekcyjną

2018-11-21 17:28

it / Jasna Góra (KAI)

Tradycyjnie przed Adwentem na Jasnej Górze trwają czterodniowe rekolekcje polskiego episkopatu. Dzisiaj biskupi przystępują do sakramentu pokuty i pojednania. Spowiedź poprzedziło specjalne nabożeństwo pokutne.

jurewicz/fotolia.com

Pasterze spowiadają się w konfesjonałach w Kaplicy Pokutnej oraz w Kaplicy Domu Pielgrzyma. Do sprawowania sakramentu wyznaczono kilku kapłanów, są wśród nich ci, którzy od wielu już lat spowiadają biskupów.

- Rekolekcje to okazja do zatrzymania się, do spojrzenia w nasze sumienia, do nawrócenia. Korzystamy z sakramentu pojednania i pokuty, korzystamy z modlitwy, z tego szczególnego miejsca, jakim jest Kaplica Cudownego Obrazu Matki Bożej i nasze spotkanie z Maryją - powiedział prymas Polski abp Wojciech Polak. Dodał, że „dni skupienia są zawsze spotkaniem z Jezusem przy sercu Matki. Są czasem słuchania. Biskupi, którzy z reguły dużo głoszą i mówią słowo Boże, w czasie rekolekcji stają w postawie słuchania, otwierają serce na to, co Jezus do nich pragnie powiedzieć”.

- To jest miejsce, któremu jesteśmy wierni, w którym czujemy się bezpiecznie. To jest też miejsce, w którym chcemy dorastać do powołania, którym nas Bóg obdarza, przy sercu Matki. Myślę, że innego piękniejszego miejsca nikt z nas nie mógłby sobie wyobrazić - zaznaczył abp Polak.

W rekolekcjach uczestniczy niemal cały polski episkopat.

Sekretarz generalny KEP bp Artur Miziński przypomniał, że już sama nazwa „rekolekcje” oznacza „zbierać coś ponownie”, czyli wchodzić w tajemnice życia w świetle Bożego słowa. - Jesteśmy do tego wezwani, by indywidualnie troszczyć się o swoje życie duchowe. Rekolekcje dla wszystkich wiernych, dla nas także, są tym czasem szczególnym, kiedy to przez przepowiadanie Bożego słowa, przez wchodzenie także w ciszę, poprzez medytację tego słowa, poprzez oderwanie się od tych codziennych zajęć, które nam towarzyszą, mamy czas łaski, kiedy Pan Bóg przemawia do naszych serc, i kiedy staramy się stanąć w prawdzie o nas samych - powiedział bp Miziński.

Także on podkreśla wyjątkowość miejsca, w którym biskupie rekolekcje się odbywają. - Jasna Góra to jest miejsce wyjątkowe, myślę, że mogę powiedzieć – jedyne, tak właściwe, tak odpowiednie do tego, aby przyjmować słowo i otwierać się na światło Ducha Świętego - dodaje sekretarz.

- Rekolekcje to wyjątkowy moment, kiedy człowiek staje wobec Boga, który w tym czasie chce mówić do niego a my mamy nie tylko usłyszeć, ale także tym co usłyszeliśmy żyć - powiedział bp Marek Solarczyk.

Dla bp. Mariana Florczyka to „czas przynaglenia do refleksji, ale nie nad tym co robić jutro, tylko refleksji nad sobą”.

Bp Marek Mendyk dodaje, że dni skupienia są także okazją do wymiany doświadczeń. - Przyjeżdżamy tu z różnymi pomysłami i dzielmy się nimi, bo to też jest braterskie spotkanie pasterzy, którzy są również darem dla siebie.

W programie jasnogórskich rekolekcji znalazły się: wspólnotowa modlitwa, Droga Krzyżowa, adoracja Najświętszego Sakramentu i udział w Apelu Jasnogórskim.

Rekolekcje zakończy jutro Msza św. za zmarłych członków Konferencji Episkopatu Polski, której przewodniczył będzie prymas Polski abp Wojciech Polak.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W podróż REGIObohaterem

2018-11-21 17:35

Łukasz Krzysztofka

Leopold Lis-Kula, Jan Piwnik, Maria Kujawska, Bohdan Stanisław Sołtys, Roman Abraham – m.in. imiona tych polskich bohaterów będą nosiły nowe pociągi POLREGIO. Uroczysta gala konkursu „REGIOboheter”, w czasie której wręczono nagrody laureatom z szesnastu województw odbyła się dziś w Belwederze.

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

W uroczystości udział wzięli m.in. minister Dariusz Gwizdała, zastępca szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, gen. bryg. Jarosław Kraszewski, dyrektor Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, Andrzej Kensbok, wiceprezes zarządu Agencji Rozwoju Przemysłu, członek rady programowej projektu „Niepodległa”, Dariusz Śliwowski, wiceprezes zarządu Agencji Rozwoju Przemysłu, Jan Kowalski, dyrektor Biura „Niepodległa”, Krzysztof Zgorzelski, prezes zarządu spółki Przewozy Regionalne, właściciela marki POLREGIO oraz dyrektorzy i przedstawiciele spółki Przewozy Regionalne.

„Polska jest silna siłą regionów” – to hasło przyświecało rozpoczętej we wrześniu kampanii edukacyjnej. Włączając się w obchody 100-lecia odzyskania niepodległości, Przewozy Regionalne – właściciel marki POLREGIO, przygotowały m.in. ogólnopolski plebiscyt. Do 11 października na dedykowanej stronie internetowej regiobohater.pl można było zapoznać się z dokonaniami stu bohaterów regionalnych oraz oddać głos na jedną spośród osób z każdego województwa, która według głosującego najbardziej zasłużyła na miano REGIObohatera.

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

– Popularyzując wiedzę o regionalnych bohaterach chcieliśmy przypomnieć, że odzyskanie niepodległości po 123 latach zniewolenia zawdzięczamy nie tylko powszechnie znanym z kart historii postaciom, takim jak Józef Piłsudski, czy Ignacy Jan Paderewski. Nie mniej ważni są bohaterowie, którzy swoje życie poświęcili walce lub budowaniu świadomości narodowej w regionach, pośród lokalnych społeczności – podkreślał Krzysztof Zgorzelski, Prezes Przewozów Regionalnych. – Organizując tę akcję chcieliśmy także podkreślić silne przywiązanie marki POLREGIO do Polski, jej historii oraz patriotyzmu – dodał.

- Ten konkurs to unikatowe połączenie trzech obszarów: 100-lecia Niepodległości Polski, naszej regionalności i przywiązania do małych ojczyzn, oraz kolei – która jest czymś więcej niż instytucją. Kolej to pewna ciągłość nie tylko gospodarcza, ale ciągłość pewnego zaangażowania pozagospodarczego, patriotycznego – powiedział w czasie gali Andrzej Kensbok, wiceprezes zarządu Agencji Rozwoju Przemysłu, zwracając uwagę na fakt, że kolejarze odegrali bardzo dużą rolę procesie zarówno odzyskania, jak i umacniania przez Polskę niepodległości, także po wojnie, ponieważ kolej była instytucją propaństwową, łączącą ludzi ponad politycznymi podziałami.

Minister Dariusz Gwizdała podkreślił, że Polska odzyskała niepodległość po 123 latach niewoli, na co miały wpływ setki tysięcy indywidualnych życiorysów. - Większość tych bohaterów potem walczyła w 1939 r. Możemy robić paralelę do roku 1989 albo nawet 1993, bo niektórzy uważają że prawdziwa niepodległość Polski zaczęła się, gdy ostatni sowiecki żołnierz opuścił terytorium RP. Przez te wszystkie lata o niepodległość zmagały się więc miliony ludzi. Chociażby „Solidarność” , która skupiała 10 mln ludzi. Mamy dziś Polskę wolną, niepodległą - pamiętajmy o naszych bohaterach również tych regionalnych, którzy żyją w małych miejscowościach – zaapelował min. Gwizdała.

Pociągi nazwane od imienia polskich bohaterów będą kursowały z namalowanym napisem przez kolejne dwa lata – będzie więc czas, aby wiele osób zapoznało się z nimi i mogło wspominać ich w przyszłości. Ogłoszenie wyników plebiscytu nastąpiło 15 października. Spośród nadesłanych zgłoszeń Rada Programowa wyłoniła łącznie 116 laureatów, w tym odpowiednio 16 laureatów nagrody głównej (po jednym na dany region) i 100 wyróżnionych. Oddano 4371 głosów. Wraz z oddaniem głosu uczestnik konkursu miał możliwość uzasadnienia swojego wyboru. W każdym z regionów wybrany pociąg zyska oprawę wizualną z oznaczeniem REGIObohatera.

Z biogramami REGIObohaterów, jak również listą laureatów konkursu można się zapoznać na stronie https://polregio.pl/pl/oferty-i-promocje/regio-bohater.

Patronat Narodowy nad plebiscytem objął Prezydent RP Andrzej Duda.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem