Reklama

Jesteśmy Napełnieni Duchem Świętym

Eucharystia jest źródłem życia

2018-09-25 11:55


Edycja przemyska 39/2018, str. IV

Archiwum Seminarium
Od lewej: autor wywiadu, ks. Paweł Sobol, ks. Wiesław Ukleja, ks. Jan Pomianek

Z ks. Wiesławem Ukleją, ks. Janem Pomiankiem i ks. Pawłem Sobolem – kapłanami pracującymi poza granicami Polski, rozmawia ks. Zbigniew Suchy (cz. 3)

Ks. Zbigniew Suchy: – Księże Wiesławie, czego możemy się uczyć od Kościoła na Zachodzie?

Ks. Wiesław Ukleja: – Może odpowiem na to pytanie trochę przewrotnie, mianowicie: czego nie powinniśmy się uczyć od Francji. Słyszałem, że w Polsce spada liczba osób uczestniczących we Mszy św. niedzielnej, natomiast rzekomo pozytywnym znakiem jest to, że coraz więcej wiernych przystępuje do Komunii św. Niekoniecznie jest to dobry znak. Najważniejsze, żeby przystępować do Komunii św. z czystym sercem. We Francji kościół może być pełny przy okazji jakiegoś ślubu czy pogrzebu i wszyscy przystępują do Komunii św., chociaż nie spowiadali się od 20, 30 lat, a może nawet nigdy w życiu. I tu jest problem: zanik poczucia grzechu. I ten problem chyba nadchodzi też do Polski.
Ks. Paweł Sobol: – Rzeczywiście tak właśnie jest, ale chciałbym tu powiedzieć o świadectwie części Polaków w naszej parafii. Podczas spowiedzi świątecznej księża, którzy spowiadają w języku angielskim, wychodzą z konfesjonałów już po 20 minutach, a księża, którzy spowiadają po polsku, pełnią tę posługę przez 2 godziny i dłużej. To piękne świadectwo naszych rodaków dla pozostałych parafian, że spowiedź jest czymś bardzo ważnym.
ks. Jan Pomianek: – Chciałbym rzucić na to inne światło. Myślę, że nie można powiedzieć, że Kościół na Zachodzie umiera. Z pewnością przechodzi kryzys, to fakt. Natomiast we Francji są takie wyspy wiary, jak sanktuaria w Lourdes, La Salette, Lisieux. Tam widać ludzi, którzy przyjeżdżają się modlić, jest wiele grup modlitewnych, neokatechumenalnych. Są też rodziny, które trzeba podziwiać, bo są naprawdę oddane. Są tam więc ludzie wierzący, ale wielu z nich ma wiarę zdeformowaną. I naszym zadaniem jest im pomagać, przynosząc to, czego nauczyliśmy się w Polsce. Pamiętam, że w jednej z parafii, kiedy odchodziłem, ludzie dziękowali mi za to, że nauczyłem ich szacunku dla Eucharystii. Nikt tam nie klękał, tylko ja. Nie należy tego wymagać na siłę, ale dać dobry przykład, a owoce przyjdą.

– Często w konfesjonale słyszę słowa: „Zaniedbywałem niedzielną Mszę św.”. Pytam zawsze o powody, bo czasem są poważne. Wtedy pada odpowiedź: „Jestem na emigracji i nie mam gdzie uczestniczyć”. Czy tak jest rzeczywiście?

P.S.: – Eucharystia jest zawsze wyborem i wyzwaniem. Myślę, że jeżeli ktoś chce, to może uczestniczyć we Mszy św. W Londynie w niedzielę jest około 14 miejsc, gdzie jest Eucharystia sprawowana w języku polskim, trzeba więc tylko poświęcić trochę czasu, żeby tam dotrzeć. Poza Londynem także staramy się takie Msze św. zapewnić. Myślę, że usprawiedliwianie się pracą na emigracji rodzi pytanie o priorytety w życiu. Ludzie czasami myślą o emigracji jako o czasie, który jest wyłączony z życia i służy jedynie zarabianiu pieniędzy.
W.U.: – Być może są takie rejony w danym kraju, gdzie trudno jest o Mszę św. w ojczystym języku, ale nawet uczestnictwo w języku niezrozumiałym jest zawsze uczestnictwem w tej samej Tajemnicy Mszy św. Chociaż byłem na parafii typowo francuskiej, odprawiałem co tydzień w sezonie Mszę św. w języku polskim dla pracujących tam Polaków, którzy przyjechali do pracy w sadach czy winnicach. Nie wszyscy na nie przychodzili. W tajemniczy sposób, wraz z przekroczeniem granicy, tracili poczucie obowiązku uczestnictwa we Mszy św. Z pewnością jest to też wynik obserwacji – obserwują Francuzów, którzy nie przychodzą do kościoła i ich w tym naśladują. Obniża się też bardzo poziom wymagań, jeśli chodzi o uczestnictwo w Eucharystii. W efekcie często ogranicza się to do uczestnictwa we Mszy św. w wigilię Bożego Narodzenia i w Niedzielę Palmową.
J.P.: – Duszpasterstwo polskie na Zachodzie jest bardzo dobrze zorganizowane, a jeśli się tam mieszka, to zawsze jest chociażby minimalna znajomość języka. Łatwo jest też znaleźć informacje, gdzie są odprawiane Msze św. po polsku. Największym problemem na Zachodzie jest właśnie uczestnictwo w niedzielnej Eucharystii. Wierni koncentrują się tam bardziej na działalności charytatywnej, na miłości bliźniego, natomiast uważają, że Msza św. jest czymś dodatkowym, jeśli się ma taką potrzebę i czas.
W.U.: – To jest problem moralny, nie tylko duszpasterski. Tak bardzo obniża się wymagania wobec parafian, że w końcu trzeba się cieszyć z tego, że przychodzą raz na jakiś czas i nie można od nich wymagać więcej, bo spotkamy się z protestem. We Francji przyjęło się, żeby nie stawiać jakichkolwiek wymagań, żeby nikogo nie zrazić. Pamiętajmy jednak, że Pan Jezus, od którego wielu odeszło, słysząc trudną naukę, że Jego ciało jest prawdziwym pokarmem, a Jego Krew jest prawdziwym napojem, nie wołał za odchodzącymi: „Poczekajcie, trochę się zagalopowałem, wycofuję się z tego”. Eucharystia jest dla katolika źródłem życia.

Tagi:
Eucharystia

Szwajcaria: zakonnice przygotowują się do życia bez codziennej Mszy

2018-12-03 10:04

pb (KAI/kath.ch) / Berno

Tradycja uczestnictwa w codziennej Mszy św. przez żeńskie wspólnoty zakonne jest w Szwajcarii zagrożona z powodu zmniejszającej się liczby księży. Siostry zaczynają więc interesować się innymi formami liturgii.

Archiwum Trapistek z Vitorchiano

Od 2014 r. Gunda Brüske z Instytutu Liturgicznego Szwajcarii Niemieckiej we Fryburgu prowadzi kursy liturgiczne w klasztorach żeńskich, wprowadzając zakonnice w odprawianie liturgii Słowa. - Spotkanie z Chrystusem jest możliwe także poprzez Pismo Święte - podkreśla teolożka i przypomina, że praktyka codziennych Mszy św. w klasztorach żeńskich została w Kościele wprowadzona dopiero w 1905 r.

W lutym br. zaprosiły ją w tym celu urszulanki szwajcarskie do swego domu macierzystego w Brigue. Wprawdzie na razie mają zapewnioną codzienną Mszę, jednak dwaj księża, którzy do nich przychodzą są na tyle wiekowi, że wkrótce ich posługa się zakończy i zapewne nie będzie miał kto ich zastąpić, tłumaczy s. Petra Marzetta z władz prowincji zakonnej.

Gunda Brüske przewiduje, że coraz mniej liczni księża nadal będą przyjeżdżać do żeńskich klasztorów w niedziele, ale w tygodniu będzie to trudne. Tymczasem duże wspólnoty zakonne nie mogą uczestniczyć w Mszach w najbliższych kościele parafialnym, ponadto wiele sióstr jest już w bardzo podeszłym wieku lub porusza się na wózkach inwalidzkich. Dlatego szukają innych form codziennej liturgii, które nie wymagają obecności księdza.

Niektóre zgromadzenia, np. siostry Świętego Krzyża z Menzingen, już od końca lat 90. raz lub dwa razy w tygodniu zamiast Mszy św. odprawiają same - z braku księdza - liturgię Słowa, połączoną z udzieleniem przechowywanej w tabernakulum Komunii św. U benedyktynek z Cham podobna celebra odbywa się raz w miesiącu.

Dla wielu sióstr, zwłaszcza starszego pokolenia, nie do przyjęcia jest codzienna liturgia bez Komunii św. Całe życie bowiem ją przyjmowały każdego dnia. Dlatego podejmowane są starania, by przynajmniej w domach dla starszych zakonnic wciąż odprawiana była codzienna Eucharystia.

Benedyktynka s. Mattia Fähndrich uważa, że młodsze pokolenia zakonnic są bardziej otwarte na inne formy liturgiczne. Jej zdaniem nacisk kładziony przez Kościół w ciągu wieków głównie na Eucharystię, zepchnął na dalszy plan słowo Boże, zaś jego rewaloryzacja na Soborze Watykańskim II nie zawsze została przyjęta w żeńskich wspólnotach zakonnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prezydent nadał Medale Stulecia Odzyskanej Niepodległości

2018-12-12 14:07

prezydent.pl

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda nadał Medale Stulecia Odzyskanej Niepodległości osobom zasłużonym w służbie państwu i społeczeństwu.

Igor Smirnow/KPEP/prezydent.pl
Siostra Michaela Rak, założycielka i dyrektorka Hospicjum bł. Michała Sopoćki w Wilnie, została odznaczona 12 grudnia 2018 r. przez Prezydenta RP Medalem Stulecia Odzyskanej Niepodległości

Prezydent wspomniał, że Medal Stulecia Odzyskanej Niepodległości został ustanowiony z jego inicjatywy i nawiązuje do II Rzeczypospolitej oraz wręczanego w 1928 roku Medalu 10-lecia odzyskanej niepodległości. Zaznaczył, że te odznaczenia są w domach ludzi zasłużonych dla tamtych lat, dla odbudowy niepodległego, suwerennego polskiego państwa, dla walki o to państwo, ale też dla jego tworzenia. - W tych domach te medale bardzo często są do dzisiaj – mówił, podkreślając, że są one powodem do rodzinnej dumy, ale też dowodem pamięci o tamtych czasach i tamtym wielkim okresie.

– Cieszę się ogromnie, że Medale Stulecia Odzyskanej Niepodległości, w jakimś sensie odnowione, mogę wręczyć Państwu: przedstawicielom bardzo różnych środowisk, różnych dziedzin życia, twórczości, kultury, nauki, sportu, ale także walki o wolną, suwerenną, niepodległą Polskę – powiedział Andrzej Duda, dziękując odznaczonym za dokonania i dorobek życia. Dodał: – Cieszę się, że na tyle różnych sposobów możemy to 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości czcić.

– Wnosicie Państwo i wnieśliście nieoceniony wkład w budowanie wolnej, niepodległej Polski. I cieszę się, że poprzez te medale mogłem Państwu w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej podziękować – podkreślił Prezydent.

prezydent.pl

W uroczystości wzięła udział Pierwsza Dama Agata Kornhauser-Duda, a także minister Halina Szymańska, Szef Kancelarii Prezydenta RP, wraz z ministrami i doradcami.

odznaczenia odebrali:

za zasługi dla Niepodległej

MEDALEM STULECIA ODZYSKANEJ NIEPODLEGŁOŚCI

Jan ABGAROWICZ

Anna BANDO

Tadeusz BIEŃKOWICZ

Stanisława CELIŃSKA-MROWIEC

ksiądz Waldemar CISŁO

Aleksander DOBA

Jerzy JACHOWICZ

Marian KALWARY

Marek KAMIŃSKI

Janusz KAMOCKI

Ryszard KARCZYKOWSKI

Jan KOŚCIUSZKO

Jan KOWALSKI

Barbara KRAFFT-SEIDNER

Czesław LANG

Dariusz MALEJONEK

Jan OŁDAKOWSKI

Jan PIETRZAK

Siostra Michaela RAK

Ojciec Jacek SALIJ

Henryk SKARŻYŃSKI

Józef SKRZEK

Andrzej SUCHCITZ

Krzysztof SZWAGRZYK

Jadwiga TRYZNO

Janusz TRYZNO

Andrzej WODZYŃSKI

kapitan Piotr ŻEMOJTEL


prezydent.pl

Medal Stulecia Odzyskanej Niepodległości jest odznaczeniem o charakterze pamiątkowym, nadawanym w okresie trwania Narodowych Obchodów Setnej Rocznicy Odzyskania Niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2018–2021.

Jest nadawany osobom żyjącym, które poprzez:

1) pełnienie nienagannej służby publicznej – cywilnej lub wojskowej,

2) walkę o niepodległość oraz działalność na rzecz przemian demokratycznych,

3) aktywną działalność zawodową i społeczną,

4) twórczość naukową, literacką i artystyczną

– przyczyniły się do odzyskania lub umacniania suwerenności Rzeczypospolitej Polskiej, w tym w szczególności budowania wspólnoty obywatelskiej Polaków i poczucia tożsamości narodowej, rozwoju nauki, rozsławiania dobrego imienia Rzeczypospolitej Polskiej poprzez kulturę i sztukę, rozwoju społecznego i umacniania więzi z Polakami za granicą oraz budowania dobrobytu gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej. Medal nadaje Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej z własnej inicjatywy lub na wniosek Prezesa Rady Ministrów, ministrów, kierowników urzędów centralnych oraz wojewodów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Watykan: 12 grudnia mija sześć lat od uruchomienia Twittera papieskiego

2018-12-12 23:35

kg (KAI/ilsismografo) / Watykan

Przed sześciu laty 12 grudnia 2012 Benedykt XVI po raz pierwszy zamieścił swój wpis w nowym rodzaju środka przekazu – na Twitterze. Rozpoczęła się w ten sposób nowa era łączenia się papieża ze światem, rozszerzając ogromnie ewangelizacyjne możliwości Kościoła katolickiego. Krótkie, kilkuwyrazowe przemyślenia papieskie w kilku językach zyskały sobie od razu ogromną popularność i do 11 bm. odnotowano ponad 47,7 mln wejść internautów na papieskie tweety.

Zanim Ojciec Święty wysłał w świat swój pierwszy tweet, 3 grudnia 2012 powstał hasztag „#AskPontifex”, umożliwiający zadawanie mu pytań. Inicjatywa ta okazała się wielkim sukcesem a to historyczne wydarzenie mogły śledzić na żywo tysiące uczestników środowej audiencji ogólnej, zgromadzonych w watykańskiej Auli Pawła VI. Na zakończenie jej Ojciec Święty wysłał osobiście z tableta pierwszą wiadomość na swój profil na Twitterze. Były to słowa: "Drodzy przyjaciele, z radością łączę się z wami przez Twittera. Dziękuję za wasze liczne odpowiedzi. Z serca wam błogosławię".

A pierwsze dwa krótkie „zwykłe” przesłania papieskie głosiły: „Jak możemy najlepiej przeżyć Rok Wiary w swym codziennym życiu?” i „Rozmawiaj z Jezusem w modlitwie, słuchaj Jezusa, który mówi do ciebie w Ewangelii, spotykaj Jezusa obecnego w potrzebującym”.

Narodziny papieskiego Twittera nastąpiły niemal w 82 lata po pierwszym orędziu Piusa XI przez świeżo wówczas uruchomione Radio Watykańskie 12 lutego 1931.

Nowa, internetowa forma komunikowania się biskupa Rzymu ze światem od początku była dostępna w ośmiu językach: angielskim, francuskim, hiszpańskim, niemieckim, polskim, portugalskim, włoskim i arabskim a 17 stycznia 2013 doszła do tego jeszcze wersja łacińska. Otworzył ją tweet papieża Ratzingera: „Tuus adventus in paginam publicam Summi Pontificis Benedicti XVI breviloquentis optatissimus est”, czyli „Twoje wejście na publiczną stronę krótkiej wypowiedzi Najwyższego Kapłana Benedykta XVI jest bardzo dobre”.

Już 15 stycznia 2013 osiągnięto 2 mln wejść internautów, 19 lutego – przekroczono 3 mln a 28 tegoż miesiąca, gdy Benedykt XVI zakończył oficjalnie swój pontyfikat, Twitter papieski został czasowo zawieszony. Jego następca Franciszek wznowił tę działalność w 4 dni po swym wyborze, wysyłając swe pierwsze krótkie orędzie 17 marca tegoż roku; pojawianie się tweetów śledziło wówczas ponad 3,3 mln użytkowników światowej „pajęczyny”. Wpis papieża z 12 grudnia br. brzmi: „Prośmy Maryję Pannę, Matkę Bożą z Guadalupe, aby nadal wspomagała i chroniła ludy kontynentu amerykańskiego”.

Warto jeszcze dodać, że w tymże 2013 roku przekraczano kolejne granice liczby czytelników: 4 mln – 19 marca (dzień uroczystego rozpoczęcia pontyfikatu), 5 i 6 mln – odpowiednio 4 i 29 kwietnia, 7 – 19 czerwca, 8 – 28 lipca, 9 – 3 września i 10 mln – 26 października.

Do 11 grudnia br. do godziny 19 na liczniku Twittera stwierdzono 47 701 446 wejść internautów, przy czym najwięcej miały ich wersje: angielska – 17 789 989 i hiszpańska – 16 775 227, a następnie, w dużej odległości za nimi, wersje: włoska – 4 857 520, portugalska – 4 003 358, francuska – 1 291 325, polska – 1 029 137, łacińska – 898 685, niemiecka – 633 830 i arabska – 422 375.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem