Reklama

Wspomnienie szlachetnego Patrona

2018-06-20 08:09

Henryk Grymuza
Edycja przemyska 25/2018, str. I

Henryk Grymuza

Błogosławiony Michał Czartoryski jest dumą Jarosławia. Ogłoszony został przed 13 laty patronem Jarosławia. Urodził się 19 lutego 1897 r. w Pełkiniach pod Jarosławiem. W swoją piękną i pełną oddania służbę kapłańską wpisał m.in. swoją pracę pedagogiczną wśród studentów, śluby zakonne złożone w 1928 r. w Krakowie, święcenia kapłańskie przyjęte w 1931 r. w bazylice Pani Bolesnej w Jarosławiu, pracę budowniczego klasztoru dominikańskiego na warszawskim Służewie i posługę kapelana Powstania Warszawskiego (III Zgrupowanie Armii Krajowej „Konrad”). Swoje życie zakończył wraz z ciężko rannymi powstańcami w szpitalu mieszczącym się w piwnicach firmy Alfa-Laval. Pomimo możliwości ocalenia życia pozostał z rannymi i cierpiącymi. Po ewakuacji szpitala powstańczego niemieccy oprawcy rozstrzelali chorych wraz z o. Michałem. Ich ciała spalono.

Beatyfikowany 13 czerwca 1999 r. przez Jana Pawła Wielkiego stał się dla jarosławian, rodziny i wszystkich Polaków uosobieniem wielkiej ofiarności i odwagi. Każdego roku w mieście Kostków, Ostrogskich, Zamoyskich, Odrowążów i Tarnowskich organizowane są uroczystości upamiętniające szlachetną postać o. Michała Czartoryskiego. 9 czerwca br. Dzień Patrona Miasta upamiętnili swoją obecnością przedstawiciele duchowieństwa, władz samorządowych Jarosławia i powiatu, przedstawiciele parlamentu i różnych środowisk społecznych, szkolnych, kombatanckich, zawodowych i służb mundurowych.

Gościem szczególnym był bp Stanisław Jamrozek, który przewodniczył Eucharystii w intencji mieszkańców. W homilii zgromadzeni usłyszeli pogłębioną refleksję o życiu pełnym poświęceń patrona miasta. Bp Stanisław Jamrozek powiedział m.in.: – Jeśli dopełnimy naszą postawę oddaniem i zaangażowaniem, pójdziemy drogą, która prowadzi do pełni szczęścia. Niech bł. Michał oręduje za nami i niech nam wyprasza bliskość Pana, abyśmy też kiedyś mogli się z Nim spotkać.

Reklama

Mszę św. poprzedził wykład Iwony Długoń pt. „Rodzinna kompania. Czartoryscy z Pełkiń w walce o niepodległą Polskę 1914-20”. Ważnym akcentem sobotniej uroczystości było odsłonięcie muralu upamiętniającego życie i ofiarę bł. Michała. Zdobi on zachodni fronton jednej z kamienic przy ul. Jana Pawła II 32. Poświęcenia dzieła dokonał bp Stanisław Jamrozek. Autorem i wykonawcą dzieła jest jarosławski artysta Marek Gliwa. Malowidło jest wyjątkowe zarówno pod względem artystycznym, jak i faktograficznym. Jego wykonanie było możliwe dzięki życzliwości wielu sponsorów.

Zgodnie z tradycją na placu przed bazyliką miało miejsce wręczenie aktu nadania honorowego obywatelstwa miasta Jarosławia. Otrzymał je mieszkający od 50 lat w tym mieście ceniony pedagog Zespołu Szkół Plastycznych i wykonawca sakralnych dzieł dla Jarosławia, m.in. stylowych drzwi ukazujących dzieje naszej ojczyzny, Stanisław Lenar. Laureat jest autorem wielu tablic upamiętniających bohaterstwo i męczeństwo rodaków w latach minionej wojny i okupacji. Portret bł. Michała usytuowany w bazylice jest także jego dziełem. Dokonania wybitnego artysty na rzecz Jarosławia przedstawili wiceprzewodniczący Rady Miasta Jarosław Pagacz i burmistrz Waldemar Paluch.

Kulminacją jarosławskich uroczystości był koncert zespołu Siewcy Lednicy, który ma w swoim dorobku pięć płyt oraz prestiżową nagrodę „Feniksa” przyznaną przez Fundację Zakonu Kawalerów Maltańskich za ewangeliczny zasiew wyrażany muzyką i śpiewem.

Bp Stanisław Jamrozek otrzymał od gospodarzy i mieszkańców miasta replikę muralu. Uroczystości 9 czerwca odbyły się pod patronatem prezydenta RP Andrzeja Dudy w 100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę.

Tagi:
patron Michał Czartoryski

Są w dobrych rękach

2018-08-28 12:10

Maria Fortuna-Sudor
Edycja małopolska 35/2018, str. I

Joanna Adamik/archidiecezja krakowska
Poświęcone kopie wizerunku Myślenickiej Pani będą peregrynować po domach przez cały rok

Cieszcie się Myślenice, macie czym, koniecznie!/Oto was Matka Boża nie opuści wiecznie…” – słowa siedemnastowiecznej pieśni przywołał abp Marek Jędraszewski w piątek 24 sierpnia podczas Eucharystii rozpoczynającej Jubileuszowy Rok 50-lecia Koronacji Obrazu Matki Bożej w Myślenicach.

Witający Metropolitę Krakowskiego ks. kan. Zdzisław Balon, proboszcz myślenickiej parafii, przypomniał, że 49 lat temu kard. Karol Wojtyła włożył na skronie Syna Bożego i Jego Matki papieskie korony. Podkreślał: – W obecności kilkunastu biskupów z całej Polski, kapłanów i 5-tysięcznej rzeszy wiernych cudowny wizerunek naszej Pani Myślenickiej – tak Ją tutaj nazywamy – został ukoronowany. Był to uroczysty akt wdzięczności dzieci wobec Matki, za Jej ponadtrzystuletnią, pełną miłości i troski, obecność w tym miejscu. Proboszcz przedstawił plan rozpisanych na cały rok wydarzeń i dodał, iż będzie im towarzyszyć wyryte na murach sanktuarium wezwanie: „Chwyćmy się śladów Maryi”. Przypomniał też, że Mszy św. koronacyjnej przewodniczył abp Antoni Baraniak.

Odnosząc się do tego faktu, Metropolita Krakowski przywołał historię niezłomnego Biskupa, dziś sługi Bożego, i zauważył: – Jestem głęboko przekonany, że wynikało to z ogromnego szacunku, jakim kard. Wojtyła otaczał abp. Baraniaka. Wyjaśniał też: – Tę historię abp. Baraniaka przypominam dzisiaj, bo pokazuje ona, co znaczy żyć jako wierny uczeń Chrystusa. Co znaczy łączyć swoją służbę Chrystusowi z Najświętszą Bogurodzicą Maryją. Co znaczy Jej zaufać, zwłaszcza w trudnych chwilach.

W imieniu licznie zebranych parafian Sylwester Oskwarek zwrócił się do Metropolity Krakowskiego: – Tak jak 49 lat temu nasi rodzice i dziadkowie prosili św. Jana Pawła II, ówczesnego kard. Karola Wojtyłę, aby powierzył ich sprawy Maryi, tak i my dzisiaj ośmielmy się prosić o oddanie nas, naszych rodzin, naszej parafii, w dobre ręce Matki Najświętszej.

Na zakończenie inauguracji jubileuszu abp Marek Jędraszewski udał się w otoczeniu kapłanów, sióstr zakonnych, przedstawicieli władz parlamentarnych i samorządowych oraz czcicieli Maryi przed cudowny obraz Myślenickiej Pani, gdzie zawierzył Jej wspólnotę parafialną i poświęcił siedem kopii cudownego wizerunku. Jak podkreślano, obrazy będą przyjmowane przez myślenickie rodziny w ich domach. Akcentem kończącym uroczystość było wspólne odśpiewanie pieśni „My chcemy Boga…”. Wyznanie w niej zawarte pozwala wierzyć, że kolejne pokolenia, zamieszkujące ziemię myślenicką, istotnie chcą żyć zgodnie z Ewangelią, czego od wieków uczy ich Maryja.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czy duszpasterze stracili młodzież, czy młodzież straciła duszpasterzy?

2018-09-12 10:43

Bp Andrzej Przybylski
Edycja częstochowska 37/2018, str. VIII

kanamlodych.pl

Tyle powiewów Ducha Świętego kieruje Kościół w stronę młodych. Przed nami święto patrona polskiej młodzieży – św. Stanisława Kostki. W październiku ma się odbyć synod biskupów na temat młodych. Ale Duch Święty „wieje” również w nasze wewnętrzne niepokoje, w których nosimy pytania o obecność młodych w Kościele.

Duch przenika wszystko i mocno wierzę, że pragnie tą troską o młodzież przeniknąć przede wszystkim nasze wspólnoty parafialne. Wiatr zwykle zmienia kierunek. Myślę, że jedna zmiana przydałaby się nam na pewno. Mniej powinniśmy się zastanawiać, co takiego jest w świecie, co zagraża młodym, a więcej powinniśmy myśleć o tym, czego brakuje nam w Kościele, że młodych nie przyciągamy. I choć świat się diametralnie zmienia, warto czasem sięgnąć do sprawdzonych metod.

Przyjaciel młodzieży św. Jan Bosko nie zasłynął wielką dydaktyką, czy też pełnymi rozgłosu spotkaniami i koncertami na arenach sportowych. Miał za to wielkie przekonanie, że najskuteczniejszym środkiem dotarcia do młodych jest po prostu obecność z młodymi. Tę asystencję wychowawczą rozumiał jako proces pracy organicznej w środowisku młodzieżowym. Tu niczego nie da się osiągnąć pojedynczą akcją – trzeba stale być blisko młodych. Być to najpierw słuchać. Nie zaczynać od oceny, od krytyki, od narzucania własnego planu działania, ale zacząć słuchać. Tylko uważne słuchanie może być skutecznym źródłem odkrycia tego, czego oczekują młodzi i jakie mają problemy, z którymi chcą przyjść do Pana Boga.

Drugi warunek to czas dla młodych, i to taki na mur beton. Wbrew pozorom mało kto ma dzisiaj czas dla młodych. Zapracowani rodzice, przemęczeni nauczyciele. Pozostaje czasem tylko komputer i koledzy z ulicy. Jeśli młodzi mają pewność, że w parafii ktoś na nich czeka, jest o konkretnej godzinie do ich dyspozycji i chce ich szczerze posłuchać, to powoli zaczną przychodzić. Pamiętam z czasów duszpasterskiej pracy z młodymi, że jedną nieobecność musiałem czasem nadrabiać miesiącami. Wystarczyło, że raz nie było mnie na spotkaniu, a już niektórzy mieli wątpliwości, czy warto przyjść, bo może znów mnie nie będzie. Im bardziej i częściej nasze plebanie i my sami jesteśmy otwarci na młodych, tym chętniej będą się pojawiać. Oczywiście, że młodzi muszą też wiedzieć, że przyjść warto. Wbrew pozorom młodym szybko nudzą się dobre ciasteczka i kawa, smaczna pizza i coca-cola. Młodzi są mądrzy i zostają tam, gdzie naprawdę warto, gdzie oferta jest sensowna i głęboka. Również ta religijna i formacyjna.

Choćby tyle przypomnień wystarczy, żeby zrobić sobie rachunek sumienia z duszpasterstwa młodych. Na jego podsumowanie warto sobie szczerze odpowiedzieć, kto kogo bardziej stracił: czy duszpasterze stracili młodzież, czy też młodzież straciła dobrych duszpasterzy?

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kaja Godek: sygnatariusze "Zatrzymaj aborcję" mają wątpliwości, czy w następnych wyborach poprzeć PiS

2018-09-19 13:56

lk / Warszawa (KAI)

Zdajemy sobie sprawę, że reprezentujemy znaczną część wyborców, którzy głosowali na obecnie rządzącą formację. Rozmawiamy z ludźmi, którzy składali podpisy pod projektem "Zatrzymaj aborcję". Mają oni wątpliwości, czy w kolejnych wyborach będą mogli oddać głos na tę samą partię - powiedziała Kaja Godek podczas konferencji zorganizowanej w środę przez środowiska pro-life w Centrum Prasowym PAP w Warszawie.

Magdalena Kowalewska

W trakcie konferencji jej organizatorzy - Instytut Ordo Iuris oraz Centrum Życia i Rodziny - przedstawili m.in. klasyfikację państw świata pod względem ochrony prawnej życia człowieka na prenatalnym etapie rozwoju.

Polska została w tym raporcie sklasyfikowana na 127. miejscu. Tylko 69 państw posiada przepisy słabiej chroniące życie niż Polska. Natomiast w 59 krajach obowiązuje prawo zapewniające pełną ochronę ludzkiego życia. Żyje w nich 40 proc. światowej populacji. Te dane, zdaniem środowisk pro-life, przeczą mitom, jakoby w Polsce dobrze chronione było życie nienarodzonych.

W trakcie konferencji poruszono kwestię procedowania nad złożonym w Sejmie projektem "Zatrzymaj aborcję".

Podkomisja ds. procedowania nad obywatelskim projektem "Zatrzymaj aborcję" została powołana 2 lipca i od tego czasu nie odbyła jeszcze ani jednego posiedzenia. W skład podkomisji weszło dziewięciu posłów: pięciu z PiS, dwóch z PO oraz po jednym z Nowoczesnej i Kukiz`15.

W środę 12 września przewodniczący podkomisji poseł Grzegorz Matusiak (PiS) powiedział KAI, że data rozpoczęcia prac nad projektem wciąż nie została ustalona.

"Chcemy [się zebrać] jak najszybciej, tym bardziej, że mamy bardzo dużo innych obowiązków, a to jest jeden z priorytetów. Staram się to w jakiś sposób zorganizować. Ja działam" - zapewnił Matusiak.

Podczas środowej konferencji w PAP po raz kolejny do opieszałości posłów odniosła się Kaja Godek, pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej "Zatrzymaj aborcję".

"Projekt zawiera tylko 115 słów, tutaj tak naprawdę nie ma czego badać. Można sprawdzać, jaką czcionką jest napisany, albo czy są poprawnie wstawione przecinki" - stwierdziła Kaja Godek.

W opinii Godek, projekt najpierw przez kilka miesięcy blokowała przewodnicząca komisji polityki społecznej i rodziny Bożena Borys-Szopa, a potem poseł Grzegorz Matusiak. - Skutkiem tego jest śmierć trójki dzieci dziennie i to jest krwawe żniwo tych zaniechań - dodała.

Przypomniała, że uzasadnienie do projektu ustawy zawiera skutki społeczne jej uchwalenia. - Piszemy, że ten projekt czyni Polskę krajem bardziej ludzkim; że znosi niekonsekwencje, gdzie dzieci zdrowe są objęte ochroną, a dzieci chore nie - mówiła Kaja Godek.

Skutkiem zaś niewprowadzenia do tej pory ustawy - powiedziała - jest śmierć 877 dzieci. - To są ludzie, którzy mogli się urodzić, nie musieli umierać. Umarli ze względu na zaniechania polityków - dodała Godek.

Kaja Godek nawiązała do przedwyborczych deklaracji polityków PiS i ich programu z 2014 r., w którym zapewniali, że partia ta opowiada się za ochroną życia i sprzeciwia się aborcji.

"To nie jest tak, że my wymyśliliśmy sobie, że obecnie rządzący politycy muszą to zrobić. Wzięliśmy na serio obietnice zawarte w programie i w wypowiedziach różnych wysoko postawionych polityków tej partii, którzy mówili, że aborcja eugeniczna jest czystym złem" - przypomniała pełnomocniczka Komitetu "Zatrzymaj aborcję".

"W tej chwili mamy Sejm i Senat, w których Zjednoczona Prawica ma większość. Mamy prezydenta wywodzącego się z ZP, deklarującego, że tę ustawę podpisze. Nie ma żadnego powodu, aby tej ustawy nie procedować" - stwierdziła Kaja Godek.

Jak powiedziała, jest niezrozumiałe, dlaczego tak wiele reform od początku kadencji zostało przeprowadzonych pomimo presji medialnej, protestów ulicznych i nacisków instytucji europejskich, a "rzecz tak podstawowa jak ochrona dzieci jest odkładana na nie wiadomo kiedy".

Kaja Godek podkreśliła też, że "Zatrzymaj aborcję" ma poparcie Konferencji Episkopatu Polski, jest jedyną inicjatywą wymienioną z nazwy w biskupich komunikatach.

"Kościół staje po stronie życia, ale po tej stronie ma obowiązek stanąć każdy, kto kieruje się zdrowym rozsądkiem" - powiedziała Kaja Godek.

Pełnomocniczka "Zatrzymaj aborcję" przypomniała też o staraniach o spotkanie przedstawicieli Komitetu z marszałkiem Sejmu Markiem Kuchcińskim i przewodniczącym klubu parlamentarnego PiS Ryszardem Terleckim. Wystosowali w tej sprawie pismo, ale do tej pory nie uzyskali na nie odpowiedzi.

"Zdajemy sobie sprawę, że reprezentujemy znaczną część opinii publicznej w Polsce i wyborców, którzy głosowali na obecnie rządzącą formację. Rozmawiamy z ludźmi, którzy składali podpisy [pod projektem "Zatrzymaj aborcję" - KAI]. Mają oni wątpliwości, czy w kolejnych wyborach będą mogli oddać głos na tę samą partię" - powiedziała Kaja Godek.

Dodała, że osobom tym podoba się wiele dokonań obecnie sprawujących władzę, jednak dla nich istotne jest także zwiększenie prawnej ochrony życia nienarodzonych. - Mówią: zrobiono wiele, ale nie zrobiono tej jednej rzeczy. Nie ma powodu, aby nie wprowadzać ochrony życia. W kolejnych wyborach, nawet biorąc pod uwagę inne dokonania, będę patrzył na ochronę życia i moje sumienie nie pozwoli mi znowu zagłosować na PiS - dodała Godek.

"Zatrzymaj aborcję" jest obywatelską inicjatywą ustawodawczą zgłoszoną przez Komitet Inicjatywy Ustawodawczej o tej samej nazwie. Projekt został złożony w Sejmie 30 listopada ub. roku. Jego celem jest wykreślenie z ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży tzw. przesłanki eugenicznej, pozwalającej na aborcję dzieci, u których stwierdzono podejrzenie nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Pod projektem podpisało się ponad 830 tys. Polaków.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem