Reklama

Tak rodziła i rodzi się Polska

2018-05-09 10:54

Maria Szulikowska
Edycja przemyska 19/2018, str. I

Stanisław Gęsiorski
Na Kongres przybyła wicepremier Beata Szydło

Powyższe słowa stanowiły hasło XII Kongresu Nauczycieli i Wychowawców, który odbył się w Przemyślu 20 kwietnia. Początek jak zawsze miał miejsce w katedrze, gdzie uroczystej Mszy św. koncelebrowanej przez blisko stu kapłanów przewodniczył abp Adam Szal. Obecny był również abp Józef Michalik, a gościem szczególnym wicepremier Beata Szydło.

Liturgię, a później dalsze zajęcia w auli WSD uświetniał 30-osobowy młodzieżowy chór z Leżajska pod dyrekcją Barbary Kuczek. Historyczna „Bogurodzica” zabrzmiała w katedrze jako pieśń na wejście.

W homilii abp Adam Szal poruszył wątki biblijne i patriotyczne, zestawiając je tak, że słowa podnosiły wiernych na duchu, jak przystało na okoliczność Jubileuszu 100-lecia niepodległości. „Kto ty jesteś…” – wiersz Władysława Bełzy określił kaznodzieja jako credo naszego patriotyzmu, wskazując na szczególną rolę Pana Boga w dziejach naszej Ojczyzny. Doznaliśmy cudu wolności po 123 latach niewoli, dlatego trzeba żeby Polacy umieli dostrzec i dziękować Panu Bogu za wielką kartę 1050-letnich dziejów, z których możemy być dumni, za pięknych bohaterów i za wartości, które w narodzie przetrwały. Na zakończenie Mszy św. wierni zaśpiewali hymn: „My chcemy Boga”.

Reklama

W pięknie udekorowanej auli WSD odbyła się druga część Kongresu. Warto dodać, że ta „wielka izba” Instytutu Teologicznego dawno albo wcale nie widziała takich tłumów! Na wejście Pani Premier były spontaniczne brawa i długi aplauz na stojąco. Z lekkim opóźnieniem, w pięknej scenerii chór dziewcząt, wykonał dwie pieśni maryjne. Wielu osobom łza zakręciła się w oku. Polskie nuty, klimaty, polska Madonna, polska ziemia… to wszystko dla Polaka ma rangę jubileuszu!

Następnie ks. Waldemar Janiga oficjalnie przywitał gości w imieniu obu arcybiskupów: Adama Szala i Józefa Michalika, WSD i Księdza Rektora, Wydziału Nauki Katolickiej i Caritas Archidiecezji Przemyskiej, Zgromadzenia Księży Michaelitów i Podkarpackiego Centrum Edukacji Nauczycieli w Rzeszowie, Oddziały w Przemyślu i Krośnie. „Witam panią premier Beatę Szydło, ks. prof. dr. hab. Stanisława Dziekońskiego, rektora Uniwersytetu kard. Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Wszystkich kapłanów, parlamentarzystów Krystynę Wróblewską i Andrzeja Matusiewicza, wicewojewodę Lucynę Michalik, wicemarszałka Piotra Pilcha oraz licznie przybyłą młodzież i wolontariuszy”. Po oficjalnym powitaniu, z dumą w głosie pytał: „Który naród ma to, co my mamy? Modlący się księża arcybiskupi i tylu księży w intencji Ojczyzny? Modląca się z nami pani premier Beata Szydło, rozmodleni posłowie, przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, instytucji kultury i służb mundurowych, modlące się siostry zakonne, nauczyciele, katecheci i wychowawcy, dyrektorzy szkół i tylu młodych ludzi? Który naród ma to, co my mamy? Ta szczera modlitwa pokazuje, że jesteśmy zatroskani o Polskę jako skarb bezcenny, który trzeba cenić i szanować, i obronić go przed przeciwnikami Pana Boga i tymi, którzy nie kochają Ojczyzny”. Krótko przedstawił również symbolikę dekoracji... kapliczka, flagi, zieleń, kwiaty, ziemia – to wszystko ma głęboką wymowę i sens.

Założeniem Kongresu było przedstawienie sylwetek wielkich Polaków, którzy myślą i pracą kształtowali miłość do Ojczyzny. Ich przykład winien pomóc młodemu pokoleniu zakorzenić się w świecie niezmiennych, ewangelicznych i patriotycznych wartości. Bohaterowie Polski to: św. Jan Paweł II, sługa Boży kard. Stefan Wyszyński i abp Ignacy Tokarczuk. Prelegentami wybranymi dla poszczególnych tematów byli: premier Beata Szydło – „Rodzić miłość do Ojczyzny w sercach dzieci, młodzieży, Polaków”; rektor UKSW w Warszawie ks. prof. Stanisław Dziekoński – „Aktualność myśli kard. Stefana Wyszyńskiego o wychowaniu do wolności i miłości Ojczyzny”; pracownicy IPN Rzeszów, dr Mariusz Krzysztofiński mówił o urodzonym sto lat temu: „Księdzu Arcybiskupie Ignacym Tokarczuku jako strażniku ideałów niepodległej Polski”, a dr Krzysztof Kaczmarski przedstawił temat „Świadomość historyczna a kształtowanie uczuć patriotycznych”. Listę zamykał ks. dr Waldemar Janiga tematem – „Św. Jan Paweł II – zatroskany o Polskę”. We wszystkich wystąpieniach słowa: Polska, patriotyzm, rodzina i Ojczyzna ukazywane były w innym odcieniu i różnej tonacji. Wydobyte z życiorysów wielkich Polaków wartości jawiły się niczym kwiaty polskiej ziemi, o których pięknie śpiewał chór z Leżajska. Każdy Bohater przeszłości kochał Polskę i poświęcił dla niej życie. Każdy z nich stanowi zamknięty skarbiec otrzymanych i wcielonych w życie wartości ku pokrzepieniu serc i umysłów. Polska ma więc na kim budować tożsamość i przyszłość, zadaniem na dziś jest odważne promowanie rodziny jako wartości kształtującej przyszłość osoby, społeczeństwa i narodu, bo w rodzinie rodzi się Polska.

Pani Premier mówiła o priorytetowych zadaniach rządu wobec rodziny, a dr Kaczmarski przekonywał do poznawania własnej historii, bo jest ona nauczycielką narodu. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński w liście, który odczytała poseł Krystyna Wróblewska, napisał, cytując Jana Pawła II: „Nie można dobrze służyć narodowi nie znając jego dziejów, bogatej tradycji i kultury. Polska potrzebuje ludzi otwartych na świat, ale kochających swój rodzinny kraj...”.

Na zakończenie abp Adam Szal podziękował organizatorom i uczestnikom za Kongres – wydarzenie godne Jubileuszu. Po modlitwie obaj Arcybiskupi udzielili błogosławieństwa.

W zaułkach korytarza można było nabyć książki związane tematycznie z Kongresem i omawianymi postaciami. Wszystkie wystąpienia można odsłuchać w Archiwum Radia Fara.

Tagi:
nauczyciel

Misja – wychowanie

2018-11-28 11:04


Edycja toruńska 48/2018, str. IV

O wychowaniu do miłości ojczyzny, autorytecie, pasji i misji z ks. dr. Mariuszem Wojnowskim, diecezjalnym duszpasterzem nauczycieli i dyrektorem Wydziału Katechetycznego Kurii Diecezjalnej Toruńskiej, rozmawiają Daria Neumann-Grochowska i Aneta Skawska

Ks. Paweł Borowski
Ks. dr Mariusz Wojnowski

Daria Neumann-Grochowska: – Św. Jan Paweł II powiedział, że wychowanie młodego pokolenia w duchu miłości ojczyzny ma wielkie znaczenie dla przyszłości narodu. Jak można rozumieć te słowa w roku 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości?

Ks. Dr Mariusz Wojnowski: – Św. Jan Paweł II pokazuje, że młodym ludziom należy się zarówno przekazywanie wiedzy, jak i wychowywanie do kierowania się w swoim życiu wartościami. To wszystko ma wpływ na kształtowanie młodzieży w duchu miłości do ojczyzny. Niekiedy można zauważyć, że młodzi zachwycają się innymi krajami, nie czując miłości do swojej ojczyzny. Zatem prowadzenie do miłości wobec ojczyzny, rozumianej nie tyle jako terytorium, ile wspólnota, ma bardzo duże znaczenie. To jest troska o naszą tożsamość.

D.N.G.: – Czym zatem według Księdza jest wychowanie?

– Wychowanie to nie tylko troska o kształcenie, przekaz wiedzy, lecz także prowadzenie młodych do podejmowania decyzji i – co za tym idzie – przyjmowania przez nich odpowiednich postaw, również miłości do ojczyzny, czyli patriotyzmu.

Aneta Skawska: – Gdy spojrzymy wstecz, choćby na okres zaborów, zauważymy, że to dzięki wychowaniu, rodzinie, kulturze i religii przetrwała polskość. Przez 123 lata nie było nas w sensie terytorialnym, ale istnieliśmy jako naród.

– Zgadza się. I to poczucie przynależności do narodu było podtrzymywane przez wspólnotę Kościoła w każdym z trzech zaborów. Ważne było wówczas stanowisko hierarchów Kościoła, którzy podtrzymywali miłość do ojczyzny w narodzie, pokazując, że mimo podziału terytorialnego, możemy stanowić jedność – być Polakami. Byliśmy rozbici zewnętrznie jako państwo, ale duchowo chcieliśmy być razem. Jest to ważne także dziś w kontekście wychowywania młodego pokolenia w duchu miłości do ojczyzny. Mimo podziałów, różnic, bo przecież różnimy się, tym, co powinno nas łączyć, jest miłość do Polski.

– D.N.G.: – Jak nauczyciele, wychowawcy, katecheci mogą włączać się w ten przekaz wartości?

– Zarówno katecheci, etycy, jak i nauczyciele innych przedmiotów mogą uczyć młode pokolenie pewnych postaw, wartości. Młodzież uczy się także przez obserwację, przykład. Jeśli my, dorośli, nie tylko nauczyciele, pokażemy, że pomimo różnic poglądowych potrafimy i chcemy być razem, to będzie najlepsza lekcja.

– A.S.: – W szkole dba się o wszechstronny rozwój młodego człowieka: o intelekt, rozwój fizyczny, współzawodnictwo, uczenie zasad gry fair play, a co z rozwojem duchowym?

– Szkołę nadal bardzo często traktuje się jako instytucję do przekazu wiedzy i szkoła rzeczywiście z tym się kojarzy. Chodzimy do niej, aby zdobyć wiedzę. Ale szkoła ma być nie tylko miejscem przekazywania wiedzy, lecz także miejscem wychowywania, czyli kształtowania do przyjmowania konkretnych postaw, wyboru hierarchii wartości. Podobnie jak mamy lekcję wychowania fizycznego, podczas której młodzież uczy się troski o swoje zdrowie, podobnie podczas innych przedmiotów powinno się wychowywać do troski o ojczyznę i wyboru wartości, którymi chcemy kierować się w życiu.

– D.N.G.: – Czym w naszej diecezji zajmuje się duszpasterstwo nauczycieli?

– Duszpasterstwo nauczycieli skierowane jest do osób, które przynależą do Kościoła katolickiego, ale także jest otwarte na wszystkich innych ludzi, którzy poszukują swojej drogi. Gdy mówimy o duszpasterstwie, najczęściej myślimy o parafii, bo to w niej istnieją różne wspólnoty, ruchy, działające według określonej formacji. Duszpasterstwo nauczycieli zajmuje się towarzyszeniem i duchowym wspieraniem tej grupy zawodowej.

– A.S.: – Kościół zatem wychodzi naprzeciw potrzebom tego środowiska.

– Zgadza się, to duszpasterstwo jest jednym z tzw. duszpasterstw środowisk. Tak jak są duszpasterstwa lekarzy, prawników, samorządowców, jest duszpasterstwo nauczycieli, czyli osób, które związane są z oświatą. Wolą biskupa toruńskiego Wiesława Śmigla jest to, by też to środowisko miało swojego duszpasterza, czyli osobę, która w sposób szczególny chce się nimi zająć. Duszpasterstwo nauczycieli nie sprzeciwia się duszpasterstwu w parafii, ale towarzyszy tym, którzy są odpowiedzialni za proces wychowawczy dzieci i młodzieży. Jeśli wśród nauczycieli czy pracowników oświaty są katolicy, mogą liczyć na wsparcie Kościoła.

– A.S.: – Jak pozyskać ludzi do duszpasterstwa?

– Moim zdaniem ważne jest, by towarzyszyć i wspierać nauczycieli, a także inspirować, czyli szukać odpowiednich środków, organizować takie wydarzenia, aby stworzyć wspólnotę nauczycieli. Jeśli człowiek chce, może włączyć się w te działania. Jeśli nie, nikt mu nie nakazuje tego robić. Ważna jest wolność w działaniu. W pozyskiwaniu osób do duszpasterstwa liczę przede wszystkim na pomoc katechetów. To oni mogą być apostołami w swoim środowisku pracy.

– A.S.: – Czy duszpasterstwo nauczycieli skierowane jest tylko do nauczycieli czy również innych pracowników oświaty?

– Duszpasterstwo nauczycieli to szczególna grupa osób, która może nie tylko dbać o rozwój edukacyjny, ale także o rozwój duchowy. Bezpośrednio jest ono skierowane do nauczycieli, ale także zapraszam do uczestnictwa wszystkich pracowników oświaty.

– D.N.G.: – Jakie są propozycje diecezjalnego duszpasterstwa nauczycieli na nowy rok liturgiczny?

– Dbanie o rozwój intelektualny i duchowy. Jako przykłady warto wskazać organizowane w tym roku Forum Wychowawców. Jedno dotyczyło wychowania ku wartościom, a drugie – depresji wśród dzieci i młodzieży. Na oba te wydarzenia byli zaproszeni specjaliści i wychowawcy, nauczyciele. W planach duszpasterstwa jest również organizowanie Mszy św. z okazji rozpoczęcia i zakończenia roku szkolnego, z okazji święta Dnia Edukacji Narodowej, Msze św. za zmarłych nauczycieli, pracowników i uczniów. Kolejną propozycją są planowane na styczeń spotkania opłatkowe w okresie bożonarodzeniowym. W Wielkim Poście będą również organizowane rekolekcje dla nauczycieli w Toruniu, ale być może uda się je przeprowadzić także w innych częściach diecezji. Planowana jest również diecezjalna pielgrzymka nauczycieli na Jasną Górę, jak co roku w dniach 1-2 lipca, kiedy odbywa się ogólnopolskie spotkanie nauczycieli. W okresie wakacyjnym odbędzie się pielgrzymka zagraniczna dla nauczycieli. Do tej pory odbyły się już pielgrzymki nauczycieli do Ziemi Świętej, Włoch Północnych, a teraz chcemy pojechać do Włoch Środkowych. Nauczyciele z całej diecezji są zaproszeni do udziału w tych wydarzeniach.

– A.S.: – Czy ksiądz jest praktykiem jako nauczyciel?

– Tak, uczę w technikum w Toruniu. Nie wyobrażam sobie, by nie być praktykiem zwłaszcza, że pełnię także funkcję dyrektora Wydziału Katechetycznego. Kiedy wizytuję katechetów i omawiamy lekcje, to opieram się także na własnym doświadczeniu.

– D.N.G.: – Czy praca nauczyciela jest trudna?

– Tak, bo szkoła to nie tylko przekaz wiedzy, lecz także proces wychowania. Jeśli zatem nauczyciel będzie podchodził do tego z wielką powagą, to będzie to dla niego ważne oraz trudne zadanie. Z przykrością jednak trzeba stwierdzić, że nie wszyscy nauczyciele tak to pojmują. Dla niektórych z nich to jest tylko jedna z form pracy. Taką ocenę wystawiają nam niekiedy sami uczniowie.

– A.S.: – Bycie nauczycielem to zatem misja, powołanie.

– Według mnie, zawód nauczyciela jest czymś więcej niż tylko wykonywaną na co dzień pracą. To jak nauczyciel będzie prowadził swojego ucznia, będzie miało wpływ na to, czy mu pomoże, czy przeszkodzi w rozwijaniu jego talentów. Dzięki mądrej postawie nauczyciel, który będzie dostrzegał zarówno ucznia zdolnego, jak i ucznia słabszego, jego trudności w nauce, będzie potrafił wydobyć z takiego dziecka drzemiący w nim potencjał. Ważne, by budować na pozytywnych aspektach jego osobowości, na tym, co w nim jest dobre, a to w przyszłości pomoże mu zbudować pewność siebie. Uczeń ten będzie myślał o sobie wówczas w kategoriach „ja coś znaczę”, „ja potrafię”.

– A.S.: – Jak nauczyciele mogą budować autorytet wśród swoich uczniów?

– To jest temat bardzo ważny i obszerny. Dziś zamazywana jest często granica między nauczycielem i uczniem, co stanowi pewnego rodzaju zagrożenie. Uczniowie częściej słyszą krytyczne uwagi względem siebie np. „znowu nie nauczyłeś się na sprawdzian”, „siedź cicho”. A ważne jest to pozytywne wspieranie. Uczniowie też obserwują swoich nauczycieli i jakie są ich koleżeńskie relacje. Chodzi tu o solidarność między nauczycielami, wzajemny szacunek. Ale też, jak rodzice wyrażają się o nauczycielach. Jak my, dorośli, mówimy o sobie, bo słowa uczą, ale przykład dawany życiem, konkretną postawą wobec innych ludzi, dzieci i młodych najbardziej pociąga.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Inną drogą udali się z powrotem

2019-01-19 22:06

A.Cz.

Kiedy zastanawiamy się nad wędrówką Trzech Króli, myślimy przede wszystkim o gwieździe, która ich prowadziła, o spotkaniu z przebiegłym Herodem i darach, jakie wcielony Bóg otrzymał od przybyłych z daleka podróżników. Mamy świadomość, iż złoto, kadzidło i mirra stanowią antycypację losu Jezusa i już w chwilę po narodzinach określają jego przeznaczenie. Wiemy, jak potoczy się dalej historia życia Zbawcy.

www.pl.wikipedia.org
Podróż Magów, James Tissot.
Zobacz

Scena pokłonu Trzech Króli fascynowała wielu malarzy. Zapewne dlatego, że wielkim artystycznym wyzwaniem są odmienna, egzotyczna uroda podróżników, nieznane zwierzęta, na których jechali, wymyślne nakrycia głów dostojników, długie kolorowe płaszcze uszyte z ciężkich tkanin, przy królewskich pokłonach układające się w skomplikowane struktury i wymyślnie udrapowane figury. Albrecht Dürer, Sandro Botticelli, Leonardo da Vinci, Giovanni di Paolo, Fra Angelico, El Greco… Ranga wymienionych malarzy najlepiej świadczy o popularności tematu i nieodpartej chęci przedstawienia go w swoisty, oryginalny sposób. We wszystkich ikonograficznych prezentacjach historii podróży wschodnich władców centralne miejsce zajmuje pokłon Trzech Króli.

Fragment Ewangelii św. Mateusza (2, 1-12) dużo uwagi poświęca spotkaniu Mędrców z Herodem i roli gwiazdy w ich podróży. Autor relacjonuje także spotkanie wędrowców z Bogiem, dary, jakie składają Dzieciątku. Mało uwagi poświęca temu, co nastąpiło po spotkaniu Magów z Dzieciątkiem. Św. Mateusz pisze tylko, że Królowie “inną drogą udali się z powrotem do swojego kraju”. Oczywiste jest, że zmiana trasy odbyła się po ingerencji Anioła i z troski o bezpieczeństwo małego Jezusa. Ale co po drodze przeżywali Królowie? Jak zmieniło się ich życie? Przysłowie mówi, że “podróże kształcą”. Jaką naukę wynieśli władcy ze spotkania z Nowonarodzonym?

Na te pytania daje odpowiedź amerykański poeta mieszkający w Wielkiej Brytanii, laureat Nagrody Nobla z 1948 roku, Thomas S. Eliot, w swoim wierszu Podróż Trzech Króli. Napisany w 1927 roku utwór możemy czytać po polsku dzięki przekładom Józefa Czechowicza (najwcześniejszy, z 1938 roku), Jerzego Pietrkiewicza i Antoniego Libery. Przyjmuje się, że wiersz stanowi wyraz przełomu duchowego autora, jest figurą jego nawrócenia i włączenia do wspólnoty kościoła anglikańskiego. Eliot opowiada dzieje wyprawy Trzech Króli – trudy wędrówki, zmaganie się ludzi i zwierząt z nieprzychylnym klimatem, poczuciem wyobcowania, trudnościami z aprowizacją, głodem i zniechęceniem. Przybywający z bogatych, ciepłych krain wędrowcy musieli pokonać nie tylko zmęczenie, ale i własny głos rozsądku, kierujący ich z niebezpiecznej drogi z powrotem do domu.

Można powiedzieć, że wierszowi Trzej Królowie podążali ku Jezusowi po znakach, które w przyszłości miały się wypełnić treścią Chrystusowej biografii. Pisze Eliot:

“Stanęliśmy przed gospodą porosłą liśćmi wina;

W otworze drzwi sześć rąk rzucało raz po raz kośćmi i zgarniało srebrniki,

Stopy zaś uderzały w puste bukłaki po winie.

Nikt jednak tam nic nie wiedział; ruszyliśmy więc dalej

I dopiero pod wieczór, prawie w ostatniej chwili,

Trafiliśmy w to miejsce – można powiedzieć – właściwe. “

Przedstawiona gra w kości, w której wygraną są srebrniki jest wyraźnym sygnałem zdrady Judasza. My już wiemy, że ma ona nastąpić w trzydzieści trzy lata po podróży Trzech Króli. Potrącane pod stołem puste bukłaki po winie są oczywistą prezentacją stanu świadomości grających – biblijne stare zbiorniki tutaj nie zostały napełnione nową treścią, dlatego też, jak pisze poeta, “nikt jednak tam nic nie wiedział”.

Sens wędrówki Magów nie polega na ich geście złożenia darów. Złoto, kadzidło i mirra znaczą dopiero w perspektywie życia Chrystusa i jego męki. Podobnie mijani po drodze ludzie w gospodzie też nie wiedzą – ich srebrniki nie ważą jeszcze tyle, co zdrada, a bukłaki są zwykłymi przedmiotami. Przed spotkaniem z Bogiem wędrowcy pozostają nieświadomi. Dopiero droga powrotna naznacza sensem całą ich, wydawałoby się, nierozsądną wyprawę. Pisze Eliot:

“Pamiętam, było to dawno;

Dziś bym postąpiłbym tak samo, tylko trzeba zapytać

Trzeba zapytać

O to: czy cała ta droga nas wiodła

Do Narodzin czy Śmierci? Że były to Narodziny, to nie ulega kwestii,

Mieliśmy na to dowody. Bywałem świadkiem narodzin i byłem też świadkiem śmierci,

I było dla mnie jasne, że są to różne rzeczy; jednak te narodziny

Były dla nas konaniem, ciężkim jak Śmierć, śmierć nasza.

Wróciliśmy do siebie, do naszych starych Królestw,

Ale w tym dawnym obrządku jakoś nam już nieswojo,

Obco wśród tego tłumu zapatrzonego w swe bóstwa.

Rad byłbym innej śmierci.”

Powrót do domu oznacza więc całkowitą, radykalną zmianę świadomości. Trasa, w Biblii uzasadniona poleceniem Anioła, jest inna, bo podróżują nią inni ludzie. Narodziny Chrystusa stały się dla wędrowców śmiercią, konaniem. Podczas drogi do Betlejem umarło stare ja, nowy człowiek nie mieści się już w pozostawionym niegdyś, ciepłym i wygodnym świecie. Spotkanie z prawdziwym Bogiem przekreśla sens całego dotychczasowego życia Trzech Króli. I sprawia, że dopiero teraz poznają prawdziwą wartość swojej egzystencji. Cena tej wiedzy już nie jest ważna. “Dziś postąpiłbym tak samo” – mówi po zakończeniu trudów wędrówki jeden z nich, odnowiony człowiek.

Czy Boże Narodzenie odnowiło także nas? Czy oddany przez nas nie tak dawno pokłon przed Dzieciątkiem w stajence pozostał tylko pustym, rytualnym gestem?

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Refleksyjno-modlitewne spotkanie z muzyką i słowem na Jasnej Górze

2019-01-19 21:44

Magda Nowak/Niedziela

Wczoraj rozpoczął się Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. W tym roku doroczne święto ekumenizmu obchodzone jest pod hasłem „Dąż do sprawiedliwości”. Chrześcijanie różnych wyznań uczestniczą wspólnie w modlitwach, nabożeństwach i koncertach, także w Częstochowie.

Magda Nowak/Niedziela

W sobotę 19 stycznia w jasnogórskiej bazylice zabrzmiał szczególny koncert. Pierwotnie miało to być wspólne radosne kolędowanie. Jednak z uwagi na trwającą żałobę narodową stało się ono refleksyjno-modlitewnym spotkaniem z muzyką i słowem. Wystąpili uczniowie Zespołu Szkół Muzycznych im. M. J. Żebrowskiego w Częstochowie. Młodzi artyści zaśpiewali nastrojowe kolędy i piosenki o tematyce bożonarodzeniowej. Również kompozycje muzyczne, które zagrali, były dla słuchających sprzyjającą chwilą do refleksji. Między utworami recytowano wiersze.

Zobacz zdjęcia: Refleksyjno-modlitewne spotkaniem z muzyką i słowem na Jasnej Górze

Słowa powitania skierowali do obecnych o. Jan Poteralski, podprzeor Jasnej Góry oraz ks. Adam Glajcar, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Częstochowie. Krótką modlitwę przed koncertem poprowadził abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. W spotkanie wprowadziła Beata Młynarczyk.


Zobacz materiał wideo


– Potrzebujemy jedności, potrzebujemy wspólnej miłości, potrzebujemy wspólnego zrozumienia i poszanowania drugiego człowieka, potrzebujemy pokoju, potrzebujemy przebaczenia – powiedział ks. Adam Glajcar – Chcemy przez refleksję, zadumę i modlitwę podziękować z jednej strony Panu Bogu za służbę prezydenta Gdańska, a z drugiej strony chcemy prosić: Boże połącz nas. – Jesteśmy dziećmi jednego Ojca przez Chrystusa w Duchu Świętym – podkreślił abp Wacław Depo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem